Reklama

Blisko 54 tysiące złotych dla prezesów miejskich spółek

Najmniej otrzymał Józef Rutka z Miejskiej Komunikacji Samochodowej, a najwięcej Jacek Gil z Wodociągów.

Kolejny raz rady nadzorcze spółek podlegających miastu zdecydowały o wysokości tzw. wynagrodzenia uzupełniającego dla prezesów. I podobnie, jak w latach poprzednich, żadna nie przyznała go w maksymalnej wysokości.

To nie jest nagroda

Ustawa o wynagrodzeniach uzupełniających przyjęta została w czerwcu 2016 roku. Pierwszy raz dodatkowe pieniądze w Dębicy wypłacone zostały prezesom w 2019 roku. Wiele osób pieniądze te nazywa nagrodami, czemu zaprzecza Kinga Lada, szefowa Rady Nadzorczej w Wodociągach Dębickich.
- To jest dodatkowe wynagrodzenie za zrealizowanie przez prezesów celów zarządczych - mówi.
I wyjaśnia, że każdego roku rady nadzorcze wyznaczają do realizacji cele. Jest ich cztery, czasem pięć. I jeśli spółka te cele zrealizuje, to rada przyznaje prezesowi wynagrodzenie uzupełniające. Jego kwota może wynieść nawet 50% rocznego wynagrodzenia, co od wielu lat budzi spore kontrowersje. Zwłaszcza, kiedy spojrzymy na oświadczenia majątkowe szefów miejskich spółek. Jeśli rady dębickich spółek uznałyby, że cele zostały w pełni zrealizowane, a kwota wynagrodzenia uzupełniającego byłaby maksymalna, to dodatkowe pensje prezesów wahałaby się pomiędzy 78,3 tys. zł a blisko 94 tys. zł. Na osobę.

Reklama

To jest jak trzynastka

Po wprowadzeniu nowych przepisów wszystkie rady w Dębicy podjęły uchwały. Uznały, że wynagrodzenie uzupełniające będzie stanowiło 1/12 rocznych zarobków. W przypadku jeśli któryś z założonych celów nie zostanie zrealizowany, to trzynasta pensja zostanie pomniejszona o odpowiednią kwotę.
W tym roku najniższą otrzymał prezes MKS Józef Rutka - 6 875 zł, a Łukaszowi Paluchowi z Administracji Domów Mieszkalnych przyznano 8 869 zł. Trzecie miejsce w zestawieniu prezesów miejskich spółek zajmuje Tomasz Wróbel, szef Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej, który otrzymał 10 192 zł, a na drugim miejscu pod względem wysokości wynagrodzenia uzupełniającego uplasował się Andrzej Osocha, prezes Zakładu Usług Miejskich w Dębicy - 12 500 zł. Najwięcej dostał prezes Wodociągów Dębickich Jacek Gil - 15 250 zł. Są to kwoty brutto. A wszystko to za rok 2020, w którym mieszkańcy otrzymywali kolejne podwyżki cen śmieci, ogrzewania, czy wody.

Czytaj także: Tomasz Baran pełniącym obowiązki dyrektora Zespołu Opieki Zdrowotnej

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Wandzia z Dbc - niezalogowany 2022-01-28 13:18:42

    A za dwa miesiącu mieszkańcy Dębicy znów odczują koszty dobrej zmiany i władz jej namiestników, bo z czegoś te 13 tki trzeba ciężko zapracowanym prawilnym prezesom wypłacić.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    obywatel zawiedziony - niezalogowany 2022-01-28 17:21:06

    ciekawy jestem czy oni się najedzą kiedyś tych pieniędzy czy nie??? zakładają jakieś dziwne cele z których i tak nic nie wynika a potem kasa za pseudo cele rozpacz bierze jak się to wszystko czyta.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    obywatel zawiedziony - niezalogowany 2022-01-28 17:22:26

    ciekawy jestem czy oni się najedzą kiedyś tych pieniędzy czy nie??? zakładają jakieś dziwne cele z których i tak nic nie wynika a potem kasa za pseudo cele rozpacz bierze jak się to wszystko czyta.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama