Na naszym portalu publikowaliśmy już zdjęcia Czytelników, na których uwiecznili Tatry widziane m.in. z Góry Motycznej. Najwyższe góry w Polsce widać z kilku punktów w powiecie, ale czy wiedzieliście Państwo, że można od nas sfotografować także szczyty Bieszczadów?
Zdjęcie na którym je widać wykonał Sławomir Cyzio z Sędziszowa Małopolskiego. Ale jak podkreśla - w Dębicy pracuje i czuje się z naszym miastem związany. Aby wykonać fotografię udał się do Gębiczyny w gminie Pilzno.
- O ile obserwacja Tatr z Głobikowej lub Gębiczyny jest zjawiskiem - użyję słowa - częstym, o tyle udokumentowanie Bieszczadów już nie jest takie proste - podkreśla Sławomir Cyzio.
Bardzo dobre warunki do dalekich obserwacji panowały w piątek 7 lutego. I właśnie wtedy - o godz. 15 - wykonał zdjęcie, które publikujemy. Gołym okiem w ten dzień - jak wyjaśnia fotograf - Bieszczady od nas były niewidoczne. Ale przez wizjer aparatu z teleobiektywem już można je dostrzec.
- Ale o wiele lepszym dniem był 8 lutego, kiedy to padło kilka rekordów dalekoobserwacyjnych. Tego dnia kolega Michał, z którym miałem przyjemność tydzień wcześniej fotografować Tatry z wieży w Głobikowej, ustanowił rekord na środkową Europę - mówi Sławomir Cyzio.
Wykonał zdjęcie Varful Buteasa (odległość 309 km) i Varful Vladeasa (odległość 308 km) w rumuńskich górach Apuseni z Kral’ovej Holi na Słowacji.
Co zobaczymy na fotografi przesłanej naszej redakcji?
- Odmglone zdjęcie przedstawia efekt obserwacji. Widać na nim Bukowe Berdo (odległość 136 km), Tarnicę (137 km - to najdalsza odległość do Tarnicy z tego kierunku) Połoninę Caryńską (126 km) oraz Smerek (116 km) - wyjaśnia Sławomir Cyzio.
Oprócz zdjęcia zamieszczamy poniżej również fragment mapy Google.
Czytaj także: Zderzył się z rowerzystą i odjechał