Reklama

A wiata przystankowa MKS nadal nie naprawiona

Pan Antoni chciałby oczekiwać na przyjazd autobusu MKS w bardziej komfortowych warunkach, a nie może.

Kiedy wpisuję w przeglądarkę internetową zapytanie, czemu ma służyć wiata przystankowa, otrzymuję konkretną odpowiedź. Jej podstawową funkcją jest ochrona pasażerów komunikacji publicznej przed niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi, takimi jak opady śniegu i deszczu, wiatr i niskie temperatury.

Do takiej definicji zupełnie nie pasuje to, co widzę, kiedy idę ul. Krakowską i dochodzę do przystanku przy parku Skarbek-Borowskiego. Nie idę tam przypadkiem, skłonił mnie do tego telefon od pana Antoniego, który jest mieszkańcem pobliskiego osiedla. Jako starszy mężczyzna często korzysta z przejazdów autobusami MKS.

Reklama

- Ten przystanek wygląda tak od lipca i nie wiem, od czego jest straż miejska, że jeszcze tego nie zauważyła. Przecież on się za niedługo przewróci - stwierdza dębiczanin.

Oglądam wszystko z bliska i zauważam podobnie jak on bardzo wiele uszkodzeń. Już z daleka widać, że składa się obecnie z aluminiowych rurek, które podtrzymują zadaszenie. Wszystkie szyby, a więc dwie boczne i trzy tylne zostały wybite. Ochronę przed wiatrem stanowi więc w takim stanie żadną.

Przed padającym deszczem i śniegiem, szczególnie jeśli wieje, też raczej tu nie uciekniemy. Załóżmy, że nie ma wiatru, a są opady, teoretycznie powinno nam nie kapać na głowę. Ale nie na tym przystanku. Kiedy spoglądam w górę, widzę dwie dziury przy ścianie tylnej spowodowane pofałdowaniem płyty pleksi.

Reklama

Te nie stanowią jeszcze dużego problemu. Przez trzecią, którą widać na zdjęciu załączonym obok, na pewno woda poleje się nam na głowę. Szczeliny te powstały na skutek przekrzywienia się konstrukcji podtrzymującej.

Nie dziwi mnie więc, że pan Antoni, który przez pół roku nie doczekał się na naprawę wiaty, zadzwonił do naszej redakcji. Autobusy, co podkreśla, szczególnie w godzinach szczytu zazwyczaj się spóźniają. Wydłużone oczekiwanie na nie do przyjemnych na pewno nie należy.

Po drodze spotykam radnego z tego osiedla Pawła Pieniążka, który przyznaje, że przystanek ma pecha, że stoi przy wyjściu z parku. To dlatego cały czas jest niszczony.

Reklama

- Jest szansa, że dostaniemy pieniądze z funduszy norweskich i zainstalujemy więcej kamer monitoringu, to się to skończy - mówi.

Wiceburmistrz Maciej Małozięć otrzymał od pracowników wiadomość, że wiata ucierpiała po kolizji z samochodem. Zapewnia przy tym, że po Nowym Roku zostanie naprawiona i będzie ponownie spełniać swoją funkcję.

Powyższy tekst, do którego zdjęcia robiłem 20 grudnia 2024 roku, ukazał się na początku roku na łamach OL. Minęło więc kilka tygodni, podczas których doszło do zmian na trasach MKS-u, w cenach biletów za przejazdy, ale pasażerowie czekający na autobusy na tym przystanku na godniejsze warunki się nie doczekali.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 24/01/2025 12:40
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Stańczyk - niezalogowany 2025-01-24 14:34:34

    jaka władza w Dębicy taka prawdziwość jej deklaracji ...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Dżony Kambodża - niezalogowany 2025-01-28 12:32:18

    To jest nowy typ wiaty tzw.:"Wiata Oddychająca".

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    adamo55 - niezalogowany 2025-01-30 11:42:18

    A kiosk - rudera przy b. kwiaciarni jak stała tak stoi ! Jak widać to bardzo poważna sprawa.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama