Na leśny biwak w Głobikówce zjechały zuchy, harcerze, starsi harcerze, wędrownicy i instruktorzy z 1. Pilzneńskiego Szczepu Harcerskiego Zielony Płomień im. Sebastiana Petrycego.
Żeby jednak zorganizować biwak harcerze musieli najpierw przygotować obozowisko. Po okiem kadry zmontowali kuchnię polową, przygotowali plac apelowy i rozstawili namioty. Ci najstarsi i najodważniejsi spędzili noc w samodzielnie zbudowanych szałasach.
Na główne uroczystości związane z jubileuszem szczepu zaproszeni zostali jego instruktorzy, przyjaciele i sympatycy, a także rodzice harcerze. Dla nikogo nie zabrakło tortu przygotowanego specjalnie na tę okazję.
- Świętowanie nie mogło obejść się bez harcerskiego śpiewogrania. Tradycyjne pieśni harcerskie
rozbrzmiewały w całym obozowisku, a ulubione przez harcerzy tańce, takie jak belgijka czy
krasnoludki, porwały wszystkich do wspólnej zabawy - twierdzi pwd. Emilia Gawlik HR, zastępczyni komendanta 1 PSH 'Zielony Płomień, dodając, że ta trwała do późnych godzin nocnych.
Kadra zadbała również o to, by harcerze mogli przy tej okazji zdobyć nowe sprawności. Były więc zajęcia związane z udzielaniem pierwszej pomocy, zwierzętami, szyfrowaniem, czy obozowaniem.
- Starsi harcerze mieli również okazję zdobyć Granatowe Leśne Wampum – prestiżową odznakę przyznawaną za szczególne osiągnięcia w dziedzinie umiejętności leśnych i wiedzy o przyrodzie - zauważa Emilia Gawlik.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze