Seniorzy w Sportowej Stodole w Dębicy bawili się już po raz drugi. Tym razem jednak zdecydowanie lepiej, bo w przeciwieństwie do ubiegłego roku dopisała im pogoda.
Grażyna Rymut z oddziału Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów w Dębicy podkreśla, że na Senioriadę zapisało się 84 osoby, a przyszło o cztery więcej. Już sam ten fakt świadczy, że impreza jest pomysłem bardzo trafionym.
Większość z nich usiadła za stołami w Sportowej Stodole, bo przyszła tu głównie po to, żeby porozmawiać. Ci, którzy chcieli spróbować swoich sił w rywalizacji sportowej, mieli do wyboru kilka konkurencji.
Dużym zainteresowaniem cieszyły się zarówno strzelanie z łuku, kometka, jak i rzut woreczkiem do kosza. Małgorzata Kędzior, była dyrektorka Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Dębicy, również wzięła do ręki rakietkę, ale po meczu przyznała, że choć w młodości radziła sobie z nią bardzo dobrze, to długi rozbrat sprawił, że tym razem nie poszło jej tak dobrze.
- Ty trafiasz, jak mistrzyni - zachwycała się jedna z pań postawą koleżanki, która raz za razem umieszczała woreczek w koszu. Inni też przyglądali się z podziwem, choć na samej zawodniczce zdawało się to nie robić wrażenia.
Przy ogrodzeniu ustawiona została tarcza, przed którą również ustawiła się długa kolejka. Najpierw były strzały próbne, przy których podpowiedzi udzielali instruktorzy. Jedna z pań trafiła w sam środek tarczy wprawiając wszystkich w osłupienie.
W tym samym czasie pod dachem rozpoczynały się zawody w układaniu puzzli na czas. Zawodnicy rywalizowali w parach. Ten, kto poradził sobie szybciej przechodził do następnej rundy. Najtrudniej mieli ci, którzy przy stołach zasiedli jako pierwsi. Pozostali kibicując im mogli podpatrzeć schemat rozłożenia poszczególnych elementów. Te w każdej następnej fazie turnieju były coraz mniejsze.
Podczas Senioriady można też było połączyć przyjemne z pożytecznym. Niektórzy goście wykorzystali obecność pracowników dębickiego ZUS-u, w tym jego kierownika Krzysztofa Madejczyka, by dopytać o interesujące ich kwestie. Najczęściej pytali o waloryzację świadczeń, no bo wiadomo każdy chciałby w czasach, kiedy wszystko tak szybko drożeje, dostawać więcej pieniędzy.
Wszyscy goście mogli liczyć na poczęstunek, a wieczorem bawili się przy muzyce serwowanej przez didżeja.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze