Z powodu zaplanowanych prac na Stacji Uzdatniania Wody w Dębicy może nastąpić spadek ciśnienia wody w miejskiej sieci, a nawet chwilowy jej brak.
Takich ograniczeń muszą spodziewać się mieszkańcy miasta, którzy odkręcą kurek w kuchni lub łazience od godz. 23:00 w sobotę 22 lipca do godz. 6:00 w niedzielę 23 lipca. Wodociągi Miejskie za utrudnienia przepraszają, a jednocześnie informują, że wykonanie tych prac jest konieczne.
Prezes ZGK w Brzostku Piotr Szczepkowicz informuje z kolei, że do poniedziałku 24 lipca prowadzone są prace konserwacyjne przy ujęciach wody. W związku z tym mogą wystąpić ograniczenia wydajności studni i przerwy w dostawach wody na terenie gminy Brzostek.
Jacek Gil, prezes Wodociągów Dębickich, z którym rozmawiałem pod koniec czerwca, zauważa, że poziomy wód w Wisłoce nie są najwyższe, ale Dębica jest i tak bezpieczna. Jej mieszkańcom nie grożą ograniczenia w dostawie tego niezbędnego do życia naturalnego surowca.
A jak sytuacja przedstawia się w innych gminach powiatu dębickiego? Nową instalacja do produkcji wody wykonana została w tym roku w gminie Żyraków. Dlatego Gminny Zakład Gospodarki Komunalnej jest przygotowany na zwiększone pobory w lecie. Kierownik Janusz Reguła zapewnia, że sprzęt jest wydajniejszy o 50 proc. Wcześniejszy pozwalał wyprodukować 50 m3 na godzinę, a nowy 75-80 m3 na godzinę.
Obniżenia ciśnienia spodziewa się tylko w te dni, kiedy będą napełniane przydomowe baseny. Tego obawia się też Zbigniew Zyznar, dyrektor Miejskiego Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Pilźnie.
Dlatego apeluje do mieszkańców o racjonalne korzystanie z wody. Choć zakład stara się robić, co może, np. wyczyszczone zostały studnie, dzięki czemu zwiększy się ich wydajność, to w upalne dni może być różnie.
Zbigniew Zyznar podaje jedną bardzo niepokojącą informację. Mówi, że w studni poziom lustra statycznego, kiedy woda nie jest pobierana, w latach 70-tych wynosił 7 metrów. Teraz jest aż o 1,8 metra niższy.
ZGK w Brzostku przymierza się do zwiększenia liczby ujęć, a już zwiększył bufor zabezpieczający. Pierwszą dobrą oznaką, że to pomaga, jest brak problemów w Wigilię, a takie wcześniej były.
Prezes Piotr Szczepkowicz mimo to prosi o oszczędne korzystanie z tych zapasów. Zwraca uwagę przede wszystkim na to, by nie myć samochodów przy domach. Bo po pierwsze jest to niezgodne z przepisami, a po drugie w myjniach jest obieg zamknięty i zdecydowana większość wody po przefiltrowaniu wraca do ponownego użytku.
Mniejsze powody do obaw mogą mieć odbiorcy w gminie Dębica. Prezes GZK Bogusław Wójcik zapewnia, że po zakończeniu modernizacji stacji uzdatniania wody w Brzeźnicy, jest ona w stanie wspomóc te w Zawadzie i Brzeźnicy.
- Mamy dodatkowy zbiornik, który pełni rolę bufora - zauważa.
Dodaje, że w Pustkowie renowację przeszła studnia głębinowa, a już wkrótce zostanie oddana do użytku druga, co zdecydowanie wspomoże instalację.
- Jesteśmy pewni, że brak wody w kranach nam nie grozi - mówi z kolei Krzysztof Madura, kierownik GZGK w Czarnej.
Gmina dysponuje dwoma sprzężonymi z sobą ujęciami w Głowaczowej i Żdżarach. Te nie tylko wystarczają do zaspokojenia lokalnych potrzeb, ale też sprzedaży nadwyżek gminom Pilzno i Radomyśl Wielki. Jeśli doszłoby do spadku ciśnienia w pierwszej kolejności zostanie wstrzymane dostarczanie wody właśnie do nich.
Nowy wodociąg dla Dęborzyna, Zagórza i Dzwonowej - jedyny w gminie Jodłowa - funkcjonuje dopiero od kilku miesięcy. Powstał właśnie tam, bo mieszkańcy tych miejscowości najbardziej skarżyli się na brak wody.
- Na razie nie mamy obaw, żeby wody miało brakować. Co przyniesie przyszłość, zobaczymy. My na razie raczkujemy, uczymy się - zauważa Wojciech Szot, prezes ZGK w Jodłowej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Niech sprawdza po wioskach hydranty bo wieczorami ludzie z nich korzystają powinny być plombowane
najlepszy czas do takich prac kiedy ciśnienie w kranie i tak do dupy a ludzie potrzebuja wody ech....
Matematyka się kłania to jest 25-30% wiecej
Niech sprawdza po wioskach hydranty bo wieczorami ludzie z nich korzystają powinny być plombowane
najlepszy czas do takich prac kiedy ciśnienie w kranie i tak do dupy a ludzie potrzebuja wody ech....
Matematyka się kłania to jest 25-30% wiecej