W południe na Stadionie Miejskim przy ul. Parkowej odbyła się konferencja prasowa, w trakcie której podpisana została umowa na wykonanie czwartego etapu prac modernizacyjnych obiektu, na którym mecze rozgrywa Wisłoka Dębica.
Umowę podpisali burmistrz Mateusz Kutrzeba i Paweł Paśko, prezes firmy Hand-Bud, która odpowiada za wykonanie wszystkich etapów modernizacji. Całkowity koszt robót przy Parkowej powinien zamknąć się kwotą blisko 24 mln zł, z czego zaledwie 2,9 mln zł to wkład własny miasta. Pozostała kwota blisko 21 mln zł to dofinansowanie m.in. z Polskiego Ładu. Etap, na który dzisiaj podpisana została umowa pochłonie prawie 14 mln zł (dofinansowanie ponad 12,5 mln zł) i jest najdroższą częścią całego zadania. W jego ramach przewidziano: roboty wykończeniowe wewnętrzne i zewnętrzne nowej trybuny wraz z wyposażeniem pomieszczeń, remont tzw. trybuny rodzinnej, gdzie m.in. wymienione zostaną krzesełka, remont pomieszczeń w istniejącym budynku przy ul. Kraszewskiego, budowę nowej bieżni, przebudowę płyty boiska, budowę chodników, parkingów i zjazdów, a także budowę budynku biurowo-socjalnego z wyposażeniem. Oprócz tego wykonawca zbuduje system monitoringu i nagłośnienia, zamontuje na dachu nowej trybuny instalację fotowoltaiczną, a także zagospodaruje zieleń.
- Usunięte zostaną również stare ogrodzenia wokół trybuny - mówi burmistrz Mateusz Kutrzeba.
Jeśli prace będą szły zgodnie z harmonogramem i nie wydarzy się nic nieprzewidzianego, to już od kolejnego sezonu kibice biało-zielonych będą mogli oglądać mecze Wisłoki na zmodernizowanym obiekcie. Ale to nie wszystko. Jak mówił podczas swojego przemówienia przewodniczący Komisji Sportu Rady Miejskiej Andrzej Bal klubowi potrzeba jeszcze hali sportowej i to jest zadanie na kolejne lata.
Po konferencji prasowej samorządowcy sprawdzili się w rzutach karnych. Jako pierwszy do piłki podszedł starosta Piotr Chęciek, a w bramce stanął burmistrz Mateusz Kutrzeba. Starosta trafił w poprzeczkę. Chwilę później panowie się zmienili i...znów poprzeczka, a do tego upadek burmistrza na murawę. W pojedynku przewodniczącego Rady Miejskiej Mateusza Cebuli z wiceprzewodniczącym Andrzejem Balem górą był ten drugi. Trafił i obronił.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jaki jest sens inwestowania w trybunę i stadion, jeśli na mecze chodzi jedynie garstka osób, dla których wystarczająca jest obecna trybuna oraz napoje wyskokowe z pobliskiej biedronki? Kiedy ostatnio frekwencja na meczu jednej z dębickich drużyn przekroczyła 300 osób? Lokalna młodzież do uczęszczania na mecze się nie kwapi, a gorszące zachowanie części kibiców nie przyczynia się z pewnością do zmiany takiego trendu. Publiczne pieniądze lepiej przeznaczyć na inwestycje i wydarzenia z których skorzysta większa ilość dębiczan np. inwestycje w infrastrukturę drogową, place zabaw, placówki oświatowe czy wydarzenia kulturalne, które wnoszą do życia więcej niż 90 minut słuchania ciągłych bluzgów i pijackiego bełkotu.
No tak, pewnie że lepiej w stadion dla kopaczy podwórkowych niż np. klimatyzacje w przedszkolach i żłobkach.
A może ta niska frekwencja wynika właśnie z braku odpowiedniej infrastruktury. W tym momencie na meczach jest maksymalnie po 400 osób, bo tyle wynosi pojemność małej trybuny. Inwestycje w drogi itp. również są konieczne, ale trzeba działać wielokierunkowo dla rozwoju miasta, a infrastruktura sportowa w mieście praktycznie leży na łopatkach. Samo się nic nie zrobi, były osoby zaangażowane w tą sprawę i dlatego nowy stadion powstaje. Najłatwiej jest tylko pisać to źle a co innego zróbmy, samemu nie działając nic, jedynie narzekając przed ekranem komputera
Zamiast wydawać ciężkie pieniądze na stadion może zajęliby się nasi radni osobowa chodników przy ul. Leśnej. Na osiedlu Matejki można się połamać. Chodniki tam pamiętają czasy wczesnego PRLu to jest katastrofa. Na ul. Skowronków wybudowano osiedla i przedszkole ale o chodnikach i bezpieczeństwie dzieci i pieszych zapomniano. Developerzy drogę zniszczyli. UM dający zgodę na inwestycję ponosi odpowiedzialność i winien dopilnować w zapisach na zgodę aby developerzy zobowiązani byli do naprawy dróg. A tak na marginesie komu odnowiono chodnik na ul Staszica ??? Ile osób korzysta z niego??? Jak chcieli wydać pieniądze można je było spożytkować w taki sposób że większa ilość osób skorzystałaby z tego. Szkoda że miasto dawno temu wcieliło ul. Skowronków do miasta gdybyśmy byli wioską to chodniki by były już dawno zrobione
no nie przesadzajmy. za pieniądze od Tuska? Zgroza jak to możliwe.
Nie, to kasa pozyskana jeszcze z rządu PiS.
pis no nie przesadzaj. nie kradną od prawie 9 miesięcy.
czy to już kampania się zaczęła
I tak marnowany jest fundusz w naszym kraju. Kredyt na nasze dzieci i wnuki na jakieś kartoflisko. Chcą sobie grac o niech graja i wybudują stadion na jaki ich stać.
Ani złotówki bym nie dał do czasu awansu do I Ligii conajmniej, głodny piłkarz to ma motywację by grać dla sportu funu, w głowach się poprzewracało patocelebrytom w Polsce, sac te kasę na młodych co grają z pasją i wyłapać talenty, ale przede wszystkim rozwiązać PZPN i całe to towarzystwo działaczy, Polska piłka umarła, tym jej nie reaktywujemy
Wielkie brawa dla wszystkich którzy przyczynili się do realizacji tej inwestycji, zarówno osób związanych z klubem, władzami miasta i powiatu!
A może w końcu pomyśleć o zainstalowaniu klimatyzacji w szkołach i przedszkolach? Może już pora?
Jaki jest sens inwestowania w trybunę i stadion, jeśli na mecze chodzi jedynie garstka osób, dla których wystarczająca jest obecna trybuna oraz napoje wyskokowe z pobliskiej biedronki? Kiedy ostatnio frekwencja na meczu jednej z dębickich drużyn przekroczyła 300 osób? Lokalna młodzież do uczęszczania na mecze się nie kwapi, a gorszące zachowanie części kibiców nie przyczynia się z pewnością do zmiany takiego trendu. Publiczne pieniądze lepiej przeznaczyć na inwestycje i wydarzenia z których skorzysta większa ilość dębiczan np. inwestycje w infrastrukturę drogową, place zabaw, placówki oświatowe czy wydarzenia kulturalne, które wnoszą do życia więcej niż 90 minut słuchania ciągłych bluzgów i pijackiego bełkotu.
No tak, pewnie że lepiej w stadion dla kopaczy podwórkowych niż np. klimatyzacje w przedszkolach i żłobkach.
A może ta niska frekwencja wynika właśnie z braku odpowiedniej infrastruktury. W tym momencie na meczach jest maksymalnie po 400 osób, bo tyle wynosi pojemność małej trybuny. Inwestycje w drogi itp. również są konieczne, ale trzeba działać wielokierunkowo dla rozwoju miasta, a infrastruktura sportowa w mieście praktycznie leży na łopatkach. Samo się nic nie zrobi, były osoby zaangażowane w tą sprawę i dlatego nowy stadion powstaje. Najłatwiej jest tylko pisać to źle a co innego zróbmy, samemu nie działając nic, jedynie narzekając przed ekranem komputera