Część mieszkań przy Ratuszowej zostanie wynajęta uchodźcom z Ukrainy.
Chodzi o te, które pierwotnie powstawały w ramach rządowego programu Mieszkanie Plus. Łącznie w naszym mieście wybudowano dwieście mieszkań, które można było wynająć, z możliwością późniejszego wykupu. Na początku zainteresowanie lokalami było ogromne, ostatecznie okazało się, że pod wynajem poszła zaledwie połowa.
Początkiem marca Polski Fundusz Rozwoju, który jest właścicielem mieszkań poinformował, że 650 z nich wynajmie na pół roku uchodźcom z Ukrainy. Wyposażeniem lokali ma zająć się Fundacja PFR. W internecie od razu ruszyła fala komentarzy krytykujących taką decyzję.
- Bo to dla Ukrainy, a ludzie z Dębicy na bok, my się nie liczymy, my dostaniemy kartony. Paranoja - napisał jeden z internautów.
Inny stwierdził, że wraz z żoną mieli już informację o przydzieleniu im mieszkania, ale nagle, z bliżej nieokreślonego powodu, wynajem im anulowano. W domyśle chodziło oczywiście o to, że winni są Ukraińcy. W tym drugim przypadku komentarz dodany został z pustego konta o nazwie Fifa Fifa. Już to budzi wątpliwości co do wiarygodności przekazanej informacji. Ostatecznie - czego można było się domyślić - rzekome anulowanie najmu mieszkań okazało się kłamstwem, co potwierdziliśmy w PFR. Mieszkania w Dębicy oraz Mińsku Mazowieckim - łącznie 170 lokali - od dłuższego czasu stały puste. Nie było zainteresowania nimi ze strony ewentualnych najemców, stąd decyzja o czasowym udostępnieniu ich uchodźcom z Ukrainy. Jak zapewniono nas w rozmowie telefonicznej, nikomu nie została anulowana umowa najmu lokalu.
Pozostałe mieszkania, które znajdują się w Krakowie, nie mogły być wynajęte na normalnych zasadach, gdyż stwierdzono drobne usterki techniczne budynków, w których się one znajdują. Chodzi m.in. o odprowadzenie wód opadowych. Istnieje jednak możliwość udostępnienia ich na pół roku Ukraińcom, a w tym czasie wykonawca będzie naprawiał to, co wcześniej wadliwie zbudował.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze