Budowa linii kolejowej Dębica-Jasło znalazła się na liście kluczowych projektów, którą Urząd Marszałkowski w Rzeszowie zgłosi do Krajowego Programu Odbudowy.
Liderem w staraniach o jej powstanie jest starosta jasielski Adam Pawluś. Tamtejszy powiat zlecił opracowanie koncepcji przebiegu linii nr 166. Miałaby długość 40 km i pięć mostów na trasie. Pociągi pospieszne poruszałyby się z prędkością do 160 km/h, a towarowe do 120 km/h.
- Linia połączyłaby Jasło, Kołaczyce, Brzyska, Błażkową, Brzostek, Pilzno i Dębicę i skróciła czas przejazdu z Jasła do Rzeszowa z 80 do 40 minut - podkreśla starosta Pawluś.
Wsparcia dla realizacji tego pomysłu szuka nie tylko u marszałka Władysława Ortyla, ale także u posła Jana Warzechy. Ten zapewnia, że próbuje przekonać o wadze tej inwestycji innych posłów z Podkarpacia, m.in. Fryderyka Kapinosa, bo Mielec też by skorzystał.
- W dobie koronawirusa nie będzie to łatwe - zauważa Warzecha.
Większą szansę na przeforsowanie tego pomysłu widzi nie w przewozach pasażerskich, ale towarowych. Zwraca uwagę, że jeśli w zakładach w Jedliczu byłby produkowany bioetanol, to trzeba byłoby go stamtąd wywieźć. Poparcia inicjatywie udzielił też PKN Orlen.
Na podkarpackiej liście projekt znalazł się na 23. pozycji. Starosta Adam Pawluś zapewnia, że będzie nadal przekonywał parlamentarzystów, że linia nr 166 ma znaczenie strategiczne. Ma nadzieję, że dzięki temu część z kwoty 64 mld zł, które Polska dostanie z unii na Krajowy Program Odbudowy, trafi do nas.
- Jeśli tak będzie, to tę inwestycję uda się zrealizować w ciągu siedmiu lat - ocenia Adam Pawluś.
Rozpoczęcie budowy może być prostsze o tyle, że część potrzebnych dokumentów jest już gotowych. Bo potrzebowała ich Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad do przebudowy drogi krajowej nr 73. Tory zostałyby poprowadzone podobnym śladem.
Nowa linia umożliwi przejazd z Dębicy przez Pustków, Chmielów, Sandomierz, Stalową Wolę i Skarżysko-Kamienną w kierunku Łodzi i Warszawy. Może również stanowić alternatywę dla transportu na południe Europy przez Stróże, Nowy Sącz, Muszynę i Słowację.
Już w 1887 r. rząd austriacki wyraził zgodę na budowę linii kolejowej z Dębicy do Jasła. Z inicjatywą wystąpiło Towarzystwo Akcyjne Budowy Kolei. Linia miała przebiegać przez Pilzno i Kołaczyce. Niestety do jej budowy nie doszło.
Czytaj też: Z rozkładu jazdy PKP znikają połączenia