Reklama

Nie żyje Stanisław Brudny, znany aktor z Pilzna

Stanisław Brudny, znany aktor teatralny, filmowy i dubbingowy zmarł w Warszawie w poniedziałek 13 stycznia.

Pochodził  z Pilzna, gdzie urodził się 16 maja 1930 r.. Jego dorobek artystyczny jest olbrzymi. Za zasługi dla kultury otrzymywał najważniejsze odznaczenia państwowe.

Nigdy jednak nie zapomniał o miejscowości, w której się urodził. Był zaangażowany w życie społeczne Pilzna. Ufundował kapliczkę z figurą św. Jana Nepomucena, o czym można przeczytać niżej. Zainicjował też Sąsiedzkie Kolędowanie, a pierwsza edycja tego wydarzenia odbyła się na jego pilźnieńskiej posesji. Pod koniec października 2024 r. został uhonorowany przez burmistrza Tadeusza Pieczonkę Medalem Jubileuszu 670-lecia Lokacji Miasta Pilzna.

Reklama

A tak pisaliśmy o uroczystości poświęcenia ufundowanej przez niego kapliczki w październiku 2022 roku:

W gminie Pilzno jest już sześć kapliczek św. Jana Nepomucena.

Do tych, które od lat znają mieszkańcy Jaworza Górnego, Lipin, Łęk Górnych, Zwiernika i Pilzna, dołączyła kolejna. Jej fundatorem jest pochodzący z Pilzna aktor Stanisław Brudny. Figurę św. Jana Nepomucena możemy zobaczyć na ul. Słowackiego przy mostku na Dulczy.

W sobotni wieczór 1 października 2022 r. została na potrzeby misterium wyłowiona z rzeczki przez małych strażaków z Łęk Dolnych i przeniesiona przez nich w pobliże wcześniej zbudowanego cokołu. Po zamontowaniu w kapliczce poświęcił ją proboszcz  parafii św. Jana Chrzciciela w Pilźnie ks. Andrzej Wolanin.

Reklama

- Św. Jan Nepomucen był księdzem z Czech, urodził się w 1350 roku. A teraz w tej kapliczce jest zwrócony twarzą w stronę swojego rówieśnika, którym jest nasz kościół - mówił proboszcz.

To nie przypadek, że to właśnie tego świętego wybrał Stanisław Brudny. Kiedy miał cztery lata (w 1934 r.), przeżył największą powódź, jaka nawiedziła Pilzno. Nie pamięta tej wielkiej wody, ale widzi wciąż uciekających ludzi, zerwanych w nocy, z dobytkiem w prześcieradłach, w tobołach.

- To pozostało w obrazie tak dalece we mnie, jakby było największym przeżyciem wieku dojrzałego. Wiele lat nosiłem się z tym, że muszę odreagować. Postawienie tej kapliczki to jest odreagowywanie od nieszczęść - zdradził pierwszy powód fundacji.

Reklama

Ale był też drugi. Stanisław Brudny przyznaje, że wychował się na kapliczkach. W maju chodził z modlącymi się od jednej do drugiej, śpiewając pieśni maryjne.

- A potem zawieraliśmy znajomości, przyjaźnie, które pozostały nam często na całe życie - opowiada.

Kapliczki w Polsce są, co podkreśla, symbolem narodowym. Stawiane na rozstajach są punktem informacyjnym, drogowskazem. Przeniosły się do literatury, stały się miejscem patriotycznych spotkań ludzi walczących o niepodległość kraju.

- Kapliczka w Polsce jeszcze do tego wprowadziła pewnego rodzaju odruchy, zwyczaje. Trzeba było zdjąć czapkę i wykonać znak krzyża. I to wrosło tak w całą Polskę, a szczególnie w nasze tereny tutaj, aż po Lubelszczynę, że to jest drugi powód postawienia tej kapliczki - zauważył Stanisław Brudny.

Reklama

Zgromadzonych poprosił też o wysłuchanie audycji Powódź autorstwa Jana Szaniawskiego, którą kilka miesięcy temu nagrał w Polskim Radio w Warszawie. Grał w niej ojca, staruszka, którego rodzina zostawiła, bo nie było dla niego miejsca na tratwie.

Zaprezentował im też Małe Oratorium D-moll Nepomuk Nadświdrzański. A żeby mogli do niego wrócić w domach, wszystkim z pomocą małych strażaków rozdał też płyty w tym nagraniem. I był wyraźnie wzruszony, że tyle osób skorzystało z jego zaproszenia.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 13/01/2025 17:22
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama