Około czterdziestu osób wzięło udział w pieszej wycieczce po lecie na Wolicy, którą zorganizowało Stowarzyszenie Zielona Dębica.
Uczestnicy zebrali się pod Domem Pomocy Społecznej przy ul. 23 Sierpnia, gdzie czekał na nich przewodnik Krzysztof Kosiński. To z nim ruszyli pod zbiorową mogiłę Żydów, zamordowanych w 1942 roku. Tam z kolei czekał na nich kolejny pasjonat przyrody i człowiek, który jak nikt inny zna lasy Leśnictwa Wolica - Andrzej Trzeciak. Później wszyscy ruszyli na wędrówkę, podczas której poznali kilka ciekawostek przyrodniczych związanych z naszymi lasami.
Jak mówi wiceprezes Zielonej Dębicy Monika Garduła wszystko zaczęło się podczas innej akcji stowarzyszenia, w trakcie której posadzili ponad 200 grabów w Praku Jordanowskim. To wtedy ona i inni członkowie Zielonej Dębicy poznali Krzysztofa Kosińskiego, pasjonata przyrody, nauczyciela i wykładowcę akademickiego. Wielu mieszkańców Dębicy pamięta go doskonale z czasów, kiedy był grzyboznawcą na Zielonym Rynku w Dębicy.
- Z Małgorzatą Kędzior (członkini Komisji Rewizyjnej stowarzyszenia - przyp. red.) i z Krzysztofem Kosińskim usiedliśmy potem przy kawie i się tak zrodził pomysł wycieczki - mówi Monika Garduła.
I dodaje, że stowarzyszenie ma także kilka innych pomysłów, które niebawem przedstawi mieszkańcom miasta. Wśród nich spacer po Dębicy z lekcją prawidłowego używania kijków nordic walking.
Wczorajsza wycieczka, która zakończyła się ogniskiem zorganizowana została z okazji Dnia Ziemi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Na kilku zdjęciach widać wycięte drzewa. Chciałabym się dowiedzieć, co Stowarzyszenie Zielona Dębica robi w sprawie zatrzymania masowej wycinki zdrowych drzew na terenie naszego miasta, betonowania skwerów i zamieniania ich na parkingi. Czy Stowarzyszenie podejmuje działania w sprawie likwidacji betonozy w centrum miasta, z którego zrobiono gigantyczny parking, który w lecie staje się nagrzaną, śmierdzącą spalinami "patelnią" oraz w sprawie przywrócenia drzew w pasie chodników. W ciągu ostatnich kilku lat tj. za rządów również obecnej Rady Miasta w Dębicy wycięto tysiące drzew. Starsi mieszkańcy w lecie stali się niewolnikami mieszkań ponieważ nie da się przejść przez nagrzane ulice pozbawione naturalnego cienia i chłodu jaki dają drzewa. Oto przykład kilku ulic, które w ostatnich latach zostały ogołocone z zieleni: Cmentarna, Wielopolska, Targowa, Słowackiego, Lipowa itd. Na Rynku Głównym w Krakowie planuje się posadzić drzewa - a co z naszym zabetonowanym Rynkiem ?
Jeżeli to jest teren Lasów Państwowych to nic się nie da zrobić. To mafia, która dla kasy tnie wszystko jak leci. Wycinają drzewa o wymiarach pomnika przyrody w Puszczy Karpackiej, tną otuliny parków narodowych, tną przy rezerwatach. wycinają planowane rezerwaty. Nie ma na nich siły. Jednocześnie przewalają setki milionów na swoje pałace. W kółko sprzedają sobie leśniczówki za grosze i obok budują nowe. I tak to się kręci.
Na kilku zdjęciach widać wycięte drzewa. Chciałabym się dowiedzieć, co Stowarzyszenie Zielona Dębica robi w sprawie zatrzymania masowej wycinki zdrowych drzew na terenie naszego miasta, betonowania skwerów i zamieniania ich na parkingi. Czy Stowarzyszenie podejmuje działania w sprawie likwidacji betonozy w centrum miasta, z którego zrobiono gigantyczny parking, który w lecie staje się nagrzaną, śmierdzącą spalinami "patelnią" oraz w sprawie przywrócenia drzew w pasie chodników. W ciągu ostatnich kilku lat tj. za rządów również obecnej Rady Miasta w Dębicy wycięto tysiące drzew. Starsi mieszkańcy w lecie stali się niewolnikami mieszkań ponieważ nie da się przejść przez nagrzane ulice pozbawione naturalnego cienia i chłodu jaki dają drzewa. Oto przykład kilku ulic, które w ostatnich latach zostały ogołocone z zieleni: Cmentarna, Wielopolska, Targowa, Słowackiego, Lipowa itd. Na Rynku Głównym w Krakowie planuje się posadzić drzewa - a co z naszym zabetonowanym Rynkiem ?
Jeżeli to jest teren Lasów Państwowych to nic się nie da zrobić. To mafia, która dla kasy tnie wszystko jak leci. Wycinają drzewa o wymiarach pomnika przyrody w Puszczy Karpackiej, tną otuliny parków narodowych, tną przy rezerwatach. wycinają planowane rezerwaty. Nie ma na nich siły. Jednocześnie przewalają setki milionów na swoje pałace. W kółko sprzedają sobie leśniczówki za grosze i obok budują nowe. I tak to się kręci.