Na miejskim stadionie przy ul. Saperów rozpoczął się remont jedynego w mieście skateparku. Do tej pory stan urządzeń, z których korzystały dzieci i młodzież, wołał o pomstę do nieba.
Na razie wymienione zostały zniszczone sklejki rampy i przykręcone ściany boczne, których od dawna nie było. Ale Marta Pawełko-Tokarz, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, któremu podlega obiekt, zapowiada, że to dopiero początek prac. W przyszłym tygodniu mają zostać wymienione wszystkie uszkodzone elementy, a urządzenia zostaną odmalowane.
- Ja wiem, że to nie jest szczyt marzeń, bo wolałabym tym dzieciom i młodzieży stworzyć skatepark z prawdziwego zdarzenia. Ale na razie nie ma na to pieniędzy, więc remontujemy to co jest, żeby przynajmniej przez najbliższy sezon mogło im służyć - wyjaśnia.
Szefową dębickiego sportu boli jednak to, że niektórzy nie potrafią uszanować ich pracy. Jedna z nowych ścianek już została pomalowana farbą w sprayu.
- Nawet doby nie wytrzymała - ubolewa.