Przez lata straszyły swoim wyglądem wychodzących z przejścia podziemnego w stronę centrum. Dziś w miejscu gdzie stały pozostały tylko ziemia i piach.
Kiedyś, przed laty, tuż przy dworcu kolejowym mieścił się prężnie działający sklep spożywczy. Jednak było to już tak dawno, że nie wszyscy nawet to pamiętają. Za to jego ruiny od lat straszyły odwiedzających dworzec kolejowy i wychodzących z przejścia podziemnego w stronę centrum.
Wiceburmistrz Jerzy Sieradzki twierdzi, że uporządkowanie tego terenu nie ma związku z żadną planowaną tam prze kolej inwestycją, ale z przekazaniem tego terenu miastu, do którego tak kolej, jak i samorząd przygotowują się od dłuższego już czas. Na tych terenach bowiem miasto planuje budowę nowoczesnego centrum przesiadkowego.
- Jesteśmy świeżo po spotkaniu w tej sprawie, ale kolei pozostało jeszcze wiele spraw inwentaryzacyjnych, więc nie jestem w stanie określić kiedy do tego przekazania w dojdzie - informuje Jerzy Sieradzki.
Miasto w tym miejscu chce budować dworzec autobusowy z 10 stanowiskami dojazdowymi dla autobusów regionalnych i dalekobieżnych, 2 dla dla wysiadających oraz stanowisko dla komunikacji miejskiej. We wschodniej części mają zostać wytyczone zostaną miejsca postojowe dla autobusów. Stanowisko dla autobusów komunikacji miejskiej ma się znajdować przed wejściem głównym. Plany dotyczące zagospodarowania okolic dworca przewidują też budowę parkingów dla samochodów osobowych, autobusów, rowerów, a także montaż tablic informacyjnych, oświetlenia, ławek i koszy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przeciez na tej dzialce jest bunkier.Bunkier nie nalezal do PKP.Przystepujac do rozmow nalezy zatrudnic dobra firme prawnicza.PKP (podlegle spolki) maja potezne dlugi w stosunku do Debicy.(ale to nalezy do Powiatu)A pomysl jest od Miasta.Nie dogadaja sie a PKP zamiast doplacic to jeszcze zarobi.Nie ma madrego w Debicy -to nie zart.Wyskakujac z taka propozycja zagospodarowania ktos mogl byc tylko z PKP.Ktos naprawde madry nawet studenci powinni usiasc.I sprawdzic ktore dzialki ,wokol dworca naleza do jakich corek PKP-raz.Sprawdzic zadluzenie tych terenow (podatek gruntowy)Przypomne 23 lata temu za umozenie podatku chcieli oddac za 1 zl.I wtedy napierw negocjowac ale krotko a pozniej przejecie gruntow.Chyba ze jest drugie dno.Co bardzo prawdobodobne zwarzywszy ze budowe dworca wspieralo miasto.Mozliwe ze dlugi sie przedawnily dlatego powinny poleciec glowy .Powtarzam nie ma osoby w Debicy ktory dobrze by znal sprawe gruntow PKP w Debicy.Dlatego PKP majac potezne firmy prawnicze robia sobie z Debica co chca.Jestem pewien ze zaplacicie zamiast zarobic ,a ktos zarobi miliony.Pozdrawiam i ostrzegam .Marian F.
Te plany to na 50 lat czy wiecej? no chyba ze to kiełbasa wyborcza.
A fontanny gdzie
Rozebrany i wyburzony został bunkier a nie ruiny sklepu. Lata temu funkcjonował tam sklep wykonany z konstrukcji stalowej i płyt warstwowych ale został w całości rozebrany. To co pozostało i straszyło to był bunkier z lat powojennych. Przez długie powojenne lata był on zamaskowany cienką warstwą ziemii. Tak po prawdzie to rozebrany został właśnie bunkier a nie żadne ruiny sklepu.
Bunkier jest !!!! Kazda inwestytycja jest nie mozliwa !!!!
Wydarzenie 2023 roku w Dębicy !!!
Zniknęła też okrągła buda w Rynku i od razu zrobiło się ładniej - tylko na jak długo ? Miejmy nadzieję, że władze miasta nie wydadzą nowych pozwoleń na postawienie budek z fast-foodami lub wybudowanie myjni samochodowej dla setek aut parkujących w centrum. Przy ul. Ks. Nosala, zezwolono na wybudowanie myjni tuż przy chodniku i praktycznie publiczny chodnik został wyłączony z użytkowania bo nawet przy małym podmuchu wiatru można być popryskanym brudną wodą z myjni - a dawniej był tam trakt spacerowy.
Niech pani wyjedzie na pustynię i tam zostanie, tam tylko piasek. Z pewnością się pani spodoba. Trzeba nie mieć w ogóle rozumu żeby cieszyć się że firmy padają jedna za drugą (zwłaszcza gastronomia).
Niech pani wyjedzie na pustynię i tam zostanie, tam tylko piasek. Z pewnością się pani spodoba. Trzeba nie mieć w ogóle rozumu żeby cieszyć się że firmy padają jedna za drugą (zwłaszcza gastronomia).
Trochę empatii. To że grzybek zniknął to olbrzymia ludzka tragedia. Dziwię się jak można się cieszyć że ubyła budka lub zaklinać rzeczywistość żeby nic więcej nie powstało. Moim zdaniem im więcej budek , tym lepiej. Przez to że zanika drobna przedsiębiorczość to jedna z przyczyn kryzysu, tym gorzej. Ciekawe ile osób pani zatrudniła, jak przyczyniła się pani do rozwoju gospodarczego naszego kraju. Przypuszczam że tacy krytycy jak pani to żyją z zasiłków, etc
Typowa zrzęda, że buda zniknęła z rynku, że myjnia za blisko chodnika. Jedź pani w kosmos i nie wracaj
Powiedzmy prawde ,nie klocmy sie sie tzw.Grzybek nie byl atrakcja.Zaprosilam na kawe kolezanke,kawa super ,ale wszedzie pachnidla kopcily.Muzyka jaka sobie pani gdzies tam puscila -ok.Ale ja chcialam podpaske zmienic.I .... Sa toalety miejskie .Dziekuje
Budy i budki to nie są obiekty reprezentacyjne i nie powinny być ustawiane w ścisłym centrum miasta. W Rynku i w bliskim sąsiedztwie jest wiele pustych lokali do wynajęcia, które mogą być wykorzystane dla celu gastronomii. Ład w przestrzeni miejskiej ma duże znaczenie dla mieszkańców i wielka szkoda, że w naszym mieście nikt się o to nie troszczy. Czy to jest normalna sytuacja, że pieszy musi przejść na drugą stronę ulicy żeby nie być popryskanym wodą z myjni ?
Wszystkich, których uraziłam moim pierwszym wpisem przepraszam, bo nie było to moim zamiarem. Zniknięcie budki łączyłam z przebudową Rynku, która była zapowiadana jakiś czas temu.
nie cieszy mnie antyludzkie wycinanie drzew. To nie są żadne ruiny, tylko zapuszczenie nowego i starego rynku, brak koniunktury, warunków i pragmatyzmu. Dębica bije rekord- rynek nie jest rewitalizowany, a to mieszkańcy od lat wskazują. Ci którzy twierdzili, że w Dębicy nie jest bezpiecznie już chyba poumierali.
W komentarzach do artykułu pt. : " Dębica nam się kurczy. I to bardzo" są podane przyczyny upadku gastronomii ( i nie tylko ) w naszym mieście.
Przeciez na tej dzialce jest bunkier.Bunkier nie nalezal do PKP.Przystepujac do rozmow nalezy zatrudnic dobra firme prawnicza.PKP (podlegle spolki) maja potezne dlugi w stosunku do Debicy.(ale to nalezy do Powiatu)A pomysl jest od Miasta.Nie dogadaja sie a PKP zamiast doplacic to jeszcze zarobi.Nie ma madrego w Debicy -to nie zart.Wyskakujac z taka propozycja zagospodarowania ktos mogl byc tylko z PKP.Ktos naprawde madry nawet studenci powinni usiasc.I sprawdzic ktore dzialki ,wokol dworca naleza do jakich corek PKP-raz.Sprawdzic zadluzenie tych terenow (podatek gruntowy)Przypomne 23 lata temu za umozenie podatku chcieli oddac za 1 zl.I wtedy napierw negocjowac ale krotko a pozniej przejecie gruntow.Chyba ze jest drugie dno.Co bardzo prawdobodobne zwarzywszy ze budowe dworca wspieralo miasto.Mozliwe ze dlugi sie przedawnily dlatego powinny poleciec glowy .Powtarzam nie ma osoby w Debicy ktory dobrze by znal sprawe gruntow PKP w Debicy.Dlatego PKP majac potezne firmy prawnicze robia sobie z Debica co chca.Jestem pewien ze zaplacicie zamiast zarobic ,a ktos zarobi miliony.Pozdrawiam i ostrzegam .Marian F.
Te plany to na 50 lat czy wiecej? no chyba ze to kiełbasa wyborcza.
A fontanny gdzie