Trzeci raz podjęta została próba zakupu od Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Krakowie synagogi nowomiejskiej w Dębicy.
I okazała się ona próbą udaną. Zdecydowana większość radnych wyraziła zgodę na wydanie na ten cel 380 tys. zł. Bo właśnie tyle gmina z Krakowa chce otrzymać za zabytek znajdujący się na czteroarowej działce w centrum miasta. Zanim jednak doszło do głosowania, to przeprowadzona została na ten temat dość długa dyskusja. Swoje obawy wyrażali radni zarówno Prawa i Sprawiedliwości, jak i ci po drugiej stronie miejskiej sceny politycznej, choć ci drudzy mimo wszystko przekonywali, że miasto synagogę zakupić powinno. Byli również i tacy, którzy swój sprzeciw wypowiedzieli zdecydowanie.
- Nie przekonał mnie pan do przejęcia synagogi. Pamiętam rok temu, jak przejmowaliśmy cmentarz, który jest zaniedbany i to miało być priorytetem. Zadania powinny być realizowane po kolei, a nie tak będziemy szukać i skakać z jednego na drugie i nic nie będzie wykończone - powiedział radny Jerzy Polniaszek z PiS, który apelował do pozostałych radnych, by ci zagłosowali przeciwko przejęciu synagogi.
Według wstępnych szacunków remont dawnej bożnicy kosztował będzie 6 mln zł. Pieniądze te mają pochodzić z dofinansowania, jakie miasto chce zdobyć w ramach Dębicko-Ropczyckiego Obszaru Funkcjonalnego. Dzięki temu możliwa będzie wymiana dachu, wykonanie izolacji ścian i fundamentów, a także wykonanie instalacji elektrycznej, centralnego ogrzewania i wentylacji. Ale do tego, by budynek mógł zacząć działać będzie jeszcze brakowało, bo przecież trzeba go wyposażyć, o czym wspomniał radny Mateusz Kutrzeba. Według niego całość zamknie się kwotą 12 mln zł.
Wątpliwości co do konieczności zakupu dawnej synagogi nie ma natomiast radna Joanna Ożóg, która przestrzegała koleżanki i kolegów radnych przed grzechem zaniechania. Przypomniała o pałacu Raczyńskich przy ul. Rzeszowskiej, który dzisiaj straszy przechodzących obok. Wyraziła również nadzieję, że losu budowli przy Placu Gryfitów nie podzieli bożnica.
Ostatecznie większość radnych zagłosowała za przejęciem obiektu przy Krakowskiej. Za byli: Andrzej Bal, Renata Barszcz, Marta Czekaj, Paweł Hayn, Jerzy Kula, Mateusz Kutrzeba, Piotr Michoń, Szczepan Mroczek, Joanna Ożóg, Adam Rogowski, Katarzyna Rostowska-Machnik i Leszek Żyłka. Przeciw zagłosowali Mateusz Cebula, Stanisław Ciszek oraz Jerzy Polniaszek, a Piotr Drobot, Monika Garduła, Sławomir Gleń, Iwona Przydzielska, Józef Sieradzki i Ludmiła Stelmach-Kołodziej wstrzymali się od głosu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Szastanie milionami na ruderę w centrum miasta ? Coś niebywałego lepiej by było ją wyburzyć jak garaże milicji a teren zagospodarować. Od dziś jeśli burmistrz powie że na coś nie ma pieniędzy to znaczy że kłamie?
Stanisław Ciszek, to taki Dębicki Braun :(
Pani Joanna Ożóg ma całkowitą rację w sprawie zabytkowego budynku Raczyńskich przy placu Gryfitów. Opinia publiczna, przed wyborami powinna zostać poinformowana o tym kto zadecydował o sprzedaży tego obiektu na takich warunkach, że od kilku lat zabytkowy pałac, położony w ścisłym centrum miasta systematycznie niszczeje i popada w ruinę. Dębica ma niewiele zabytków i władze powiatu i miasta muszą się o nie troszczyć aby odzyskały dawną świetność i służyły mieszkańcom. Starostwo Powiatowe powinno odkupić sprzedany pałac i przeprowadzić jego renowację. Obecny, bardzo zły stan techniczny obiektu widzi każdy przechodzień: powybijane szyby w oknach, odpadający tynk, elewacja popaprana graffiti, zawilgocone ściany. Dlaczego nie ma żadnych działań, przecież na odnowę zabytków samorządy mogą ubiegać się o dofinansowanie z funduszy europejskich.
Jak najbardziej popieram. Dużo miast i miasteczek dla poprawienia swojego wizerunku i atrakcyjności korzysta z projektów unijnych na odnowę zabytkowych budynków. Inicjatywa powinna ruszyć jak najszybciej, bo już niewiele takich budynków zostało w Dębicy. Przykładowe budynku na rynku Dębickim zostały wyburzone a w ich miejsce powstały niepasujące do reszty obiekty :).
Czy to jest zakup z ziemią czy tylko budynku? Jeśli sam budynek to szczytem głupoty jest go kupować i jeszcze remontować...
Kiedyś wyremontowali i oddali za darmo. Teraz będą kupować ruinę - bogacze! W mieście ciemno już o 23 zabić się można nie stać nas na oświetlenie i bezpieczeństwo mieszkańców! Mam nadzieję że przy wyborach mieszkańcy się obudzą i wam podziękują!
Kupimy synagogę, wyremontujemy i co dalej? Może oddamy ja za darmo?
Dębica ma tak mało zabytków i śladów minionych czasów. Niektórzy radni tego nie rozumieją niestety. Jest jeszcze jeden ważny obiekt w mieście to jest pałac Raczyńskich przy ul. Rzeszowskiej - po byłym sądzie. Obiekt niszczeje w oczach. Dlaczego tym nikt się nie zajmie ?
Niektórzy radni nie rozumieją tego że powinni działać w interesie dobra wspólnego mieszkańców i działają tylko w swoim interesie i to we wszystkich grupach. Przed ostatnimi wyborami za miliony wywiercono dziurę w ziemi i się udało tylko że do dziury niewiele trzeba dokładać a do wyremontowanej rudery jak najbardziej chyba że szykowane są już stołeczki dla kumpli. Czy można w urzędzie miasta zatrudnić na półetatu choć jedną osobę która potrafi liczyć - historycy potrafią tylko opowiadać.
Po co zajmować się geotermią skoro można ustalić mieszkańcom cenę za 1 m3 ciepłej wody w wysokości 77 zł i comiesięczną opłatę za centralne ogrzewanie mieszkania o pow. 50 m2 w wysokości ok. 250 zł. Mimo spadku cen węgla MPEC - spółka podległa pod panów Burmistrzów w jednym sezonie grzewczym dwa razy podnosiła opłaty.
Brawo! Od razu widać budżetówkowy biznesmózg. 12 mln zł na budynek w centrum upadającego miasta. Zróbmy muzeum do którego nikt nie zajrzy i zatrudnimy obsługę, najlepiej zewnętrzną. Tak, żeby było jak najdrożej. Biada temu miastu, jak dalej tak będzie to wyglądać.
Tak sobie czytam i oczom nie wierzę. Radni chcą wydać łącznie ponad 12 mln złotych na coś co nie będzie przynosiło żadnego dochodu i generowało olbrzymie koszta utrzymania w imię czego? Oglądając wczorajszą sesję rady miasta tak się zastanawiam czy radni nie powinni udać się po pomoc specjalistów. Za 12 mln można tyle dobrych rzeczy zrobić a nie zdjąć strup z głowy gminy wyznaniowej w Krakowie.
Już raz miasto remontowało tę ruinę, a potem właściciel się upomnieli o bożnicę, żeby ją wynajmować firmie Janina. Jak budynek popadł w ruinę, to sprzedją. Miasto kupi, wyremontuje i znowu właściciel się upomni o zwrot? Wyburzyć! Ani to to ładne, ani funkcjonalne.
Ja się tak zastanawiam, kto tam w tym ratuszu pracuje? Zróbcie tak jak to było z kinem kosmos firmy oponiarskiej: niech Żydzi z Krakowa podpiszą umowę z miastem na użytkowanie przez miasto obiektu na xx lat, w zamian miasto zobowiąże się utrzymywać obiekt. Przecież ta ruina za 10 lat nic już nie będzie warta i spece od biznesów nieruchomościowych doskonale wiedzą, że trzeba się jej szybko pozbyć już teraz. Podobnie jest z kamienicami wystawionymi na sprzedaż w rynku, których i tak nikt nie kupi. Dlaczego tylko radny Cebula nie poparł pomysłu zakupu? Bo chyba jedyny rozumie to, o czym ja piszę. Wywalenie kilkunastu-kilkudziesięciu milionów na ten obiekt rodzi poważne pytania o to, kto faktycznie lobbuje za zakupem przez miasto synagogi? Ten zakup to żart i sprawa dla odpowiednich organów.
na bogato :)
Szastanie milionami na ruderę w centrum miasta ? Coś niebywałego lepiej by było ją wyburzyć jak garaże milicji a teren zagospodarować. Od dziś jeśli burmistrz powie że na coś nie ma pieniędzy to znaczy że kłamie?
Stanisław Ciszek, to taki Dębicki Braun :(
Pani Joanna Ożóg ma całkowitą rację w sprawie zabytkowego budynku Raczyńskich przy placu Gryfitów. Opinia publiczna, przed wyborami powinna zostać poinformowana o tym kto zadecydował o sprzedaży tego obiektu na takich warunkach, że od kilku lat zabytkowy pałac, położony w ścisłym centrum miasta systematycznie niszczeje i popada w ruinę. Dębica ma niewiele zabytków i władze powiatu i miasta muszą się o nie troszczyć aby odzyskały dawną świetność i służyły mieszkańcom. Starostwo Powiatowe powinno odkupić sprzedany pałac i przeprowadzić jego renowację. Obecny, bardzo zły stan techniczny obiektu widzi każdy przechodzień: powybijane szyby w oknach, odpadający tynk, elewacja popaprana graffiti, zawilgocone ściany. Dlaczego nie ma żadnych działań, przecież na odnowę zabytków samorządy mogą ubiegać się o dofinansowanie z funduszy europejskich.