Pierwszy pociąg z Dębicy do Mielca po dwunastu latach przerwy odjechał 1 września o godz. 5:12. Kilka godzin później, a dokładnie o 12:22, w Mielcu odcinek ten został oficjalnie oddany do użytku.
Wstęgę przecięli marszałek województwa podkarpackiego Władysław Ortyl i europoseł Tomasz Poręba. Do miejsca, w którym była ona rozwieszona nad torami, dotarli pedałując drezyną. Ta specjalnie na tę okazję sprowadzona została z Uherców.
- Jestem ogromnie wzruszony, coś o czym marzyliśmy staje się faktem, do Mielca wraca kolej. Jeszcze kilka lat temu chciano całkowicie zlikwidować tory między Dębicą a Mielcem, a dziś możemy pojechać pierwszym pociągiem. To historyczna chwila, jestem pewien, że będzie to kolejny ważny element w rozwoju naszego miasta i regionu - mówił Tomasz Poręba.
- To wielki dzień dla Mielca. Trudno uwierzyć, że aż 12 lat musieliśmy czekać na powrót pociągów osobowych na tę linię. Na razie są to cztery pary, ale zapewniam że z biegiem czasu będzie ich znacznie więcej i będą skomunikowane z pociągami Podkarpackiej Kolei Aglomeracyjnej oraz innymi pociągami dalekobieżnymi - dodał marszałek Władysław Ortyl.
Podróż z Dębicy do Mielca trwa 35 minut. Można powiedzieć, że od czasu, kiedy odcinek ten został wyłączony z ruchu, jest to technologiczna przepaść. Kiedy w sierpniu 2009 likwidowana była linia na pokonanie 32 km szynobus potrzebował półtorej godziny. Na szybszą jazdę nie pozwalał stan torowiska.
Dziś po przebudowie, która trwała niespełna trzy lata i pochłonęła 400 mln zł, w tym 344 mln zł unijnego dofinansowania, kolej ma do zaoferowania pasażerom znacznie bardziej komfortowe warunki.
- Torowisko jest nie do porównania, zniknęły też zakrzaczenia wokół niego. Kiedy wcześniej tędy jeździłem widoczność była bardzo ograniczona - mówi Marek Łysko, maszynista-instruktor spółki PolRegio z Rzeszowa, który na kolei pracuje od 45 lat.
Znacznie bardziej rozwinięty technologicznie jest sprzęt, którym się posługuje. Szynobus spalinowy wyprodukowany został w 2018 roku w nowosądeckiej firmie Newag. Na torach w kierunkach Mielca może rozwinąć prędkość do 120 km/h. Wejdzie do niego nawet 257 osób, a pięćdziesiąt z nich znajdzie miejsce siedzący. Pojazd jest klimatyzowany, z dostępem do wi-fi, można w nim także przewieźć rowery.
- To jest najnowocześniejszy skład - komentuje 12-letni Mateusz, który przy okazji oficjalnego otwarcia miał szansę zajrzeć do kokpitu, w którym podczas jazdy mogą przebywać tylko maszyniści.
Mateusz przyznaje, że jeździł już symulatorem pociągu, ale ten nie oddaje w pełni rzeczywistości. Kiedy zaczyna wymieniać różne modele szynobusów, które zna, zaskoczony jestem nie tylko jak, ale i maszynista. Chłopiec zdradza, że w przyszłości chciałby pójść w jego ślady, a Marek Łysko jako instruktor zaprasza go na kurs. Ale dopiero kiedy skończy 21 lat.
O tym, że jest to wyjątkowy dzień dla Mielca świadczy obecność przy peronach Mieleckiej Orkiestry Dętej, która gra utwory tematycznie związane z pociągami. Z zaproszenia organizatorów wydarzenia skorzystali także mieszkańcy tego miasta, którzy mogli uczestniczyć w pokazowym przejeździe pociągiem specjalnym na odcinku Mielec - Rzochów - Mielec.
Chętnych nie brakowało, o czym świadczą w pełni zajęte miejsca siedzące w szynobusie. Wszystkim rozdawane były ulotki z rozkładem jazdy. Bo to głównie od zainteresowania pasażerów zależeć będzie przyszłość tej linii. Przedstawiciel spółki PolRegio, który 1 września od rana jeździ na trasie Dębica - Mielec - Dębica, stwierdza, że czterema kursami przejechało ok. 50 osób. I ocenia, że jak na początek jest to bardzo dobry wynik.
- Tylko tym pierwszym rannym kursem z Dębicy jechało dziesięciu pasażerów - dodaje.
A maszynista Marek Łysko apeluje do kierowców, by nie ignorowali sygnałów dźwiękowych zbliżającego się szynobusu. Nawet w czasie pokazowego przejazdu z Dębicy do Mielca jeden z nich uciekł przed składem w ostatniej chwili. Prowadzący pociąg zastanawiali się nawet, czy nie zapisać numerów rejestracyjnych i nie zgłosić tego na policję.
Obecnie na linii kończą się prace na stacjach i przystankach Wojsław, Rzochów, Rzemień, Tuszyma, Dąbie, Pustków, Kochanówka-Pustków i Pustynia. Perony są wyposażone w wiaty, ławki i czytelne oznakowanie. Wszystkie są dostosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych. Zwiększył się też poziom bezpieczeństwa po zamontowaniu nowych urządzeń sterowania ruchem.
Czytaj także: Znamy rozkład jazdy pociągów na trasie Dębica - Mielec