Wszystko wskazuje na to, że po 19 kwietnia obowiązujące dziś restrykcje zostaną złagodzone. Minister zdrowia Łukasza Szumowski twierdzi, że jest to konieczne, by w kraju nie zabrakło pieniędzy na medycynę i leczenie.- Mamy sytuację, w której jeżeli gospodarka nie ruszy, jeżeli będziemy mieli tragedię i zapaść gospodarczą, będą umierali ludzie na inne choroby - stwierdził minister w wywiadzie dla Radia Zet.
Plan funkcjonowania w nowej rzeczywistości gospodarczej rząd Mateusza Morawieckiego ma przedstawić tuż po świętach. Premier twierdzi, że ma to być plan bardzo logiczny, uporządkowany, przedyskutowany z ekspertami od zdrowia, gospodarki i spraw społecznych.
Szumowski natomiast podczas wspomnianego już wywiadu zdradził, że chodzić może przede wszystkim o uruchomienie części sklepów, które dziś nie mogą funkcjonować. Uruchomienie oczywiście przy zachowaniu pewnych rygorów. Pytany, czy może chodzić o galerie handlowe, a także zakłady fryzjerskie i kosmetyczne, nie chciał na to pytanie odpowiedzieć wprost.
Tymczasem dziennikarze radia RMF FM dotarli do nieoficjalnych informacji, że właśnie o te podmioty może chodzić.
Twierdzą, że limit osób wpuszczanych do sklepów, który dziś uzależniony jest od liczby kas, ma zostać złagodzony, a liczba klientów zależeć od powierzchni sklepu.
Dziennikarze utrzymują również, że w galeriach handlowych mają zostać otwarte sklepy odzieżowe. W nich jednak też obowiązywać będą limity, a zakupów dokonać będzie można tylko w maseczce i rękawiczkach.
Limity klientów przebywających w lokalu mają dotyczyć także zakładów fryzjerskich i kosmetycznych, bo one według przedstawicieli RMF FM, też mają zostać otwarte.