W miniony weekend wpadło dwóch kierujących jednośladami po alkoholu.
Mimo, że od kilku lat za jazdę pod wpływem na rowerze obowiązują mandaty w wysokości 2,5 tys. zł, wciąż nie brakuje kierowców jednośladów, którzy wsiadają na nie po kilku głębszych.
W nocy z piątku na sobotę około 0:40 policjanci dębickiej drogówki pełnili służbę na ulicy Rzeszowskiej. Ich uwagę zwrócił jadący na rowerze mężczyzna, który w jednej ręce, zamiast kierownicy, trzymał telefon komórkowy. Podczas legitymowania, poczuli od mieszkańca Pustkowa woń alkoholu, badanie potwierdziło, że pił. Wydmuchał 0,58 promila. Za używanie telefonu podczas jazdy został pouczony. Za jazdę pod wpływem dostał 2,5 tys. zł mandat.
W sobotę rano policjanci zwrócili uwagę na rowerzystę w Róży.
-Tor jego jazdy wskazywał, że może znajdować się pod działaniem alkoholu - wyj as ni a rzecznik policji podkom. Jacek Bator.
66-latek z gminy Czarna również został poddany badaniu alkomatem. Cyklista zakończył jazdę z mandatem.
Wysokość mandatów uzależniona jest od stężenia alkoholu: do 0,5 promila - 1 tys. zł, powyżej - 2,5 tys. zł.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze