Reklama

Nie żyje Stanisław Kłok

W czwartek 24 kwietnia zmarł Stanisław Kłok. Miał 78 lat.

Przez lata związany był z pięcioma szkołami w powiecie dębickim. Był nauczycielem geografii, uczył w I LO, Zespole Szkół Ekonomicznych, ZSZ nr 1 i ZSZ przy WUCh w Dębicy oraz LO w Pilźnie.

W latach 1973-1986 był dyrektorem Liceum Ogólnokształcącego w Pilźnie. Przez kolejne cztery zaś od 1987 do 1991 roku szefował I Liceum Ogólnokształcącemu w Dębicy. Był również wicedyrektorem w Zespole Szkół Zawodowych nr 1 w Dębicy.

- Ty, przynieś mi pomarańczę! (chwila ciszy) Ty, przyprowadź lwa! Tymi słowami, wskazując na uczniów w pierwszej ławce, profesor Kłok rozpoczął kiedyś lekcję o klimacie. W chwili ciszy kolega, skonsternowany, zaczął powoli wstawać. Dopiero wzmianka o lwie dała nam do zrozumienia, że to żart - wspomina jedną z ciekawszych lekcji z profesorem od geografii Konrad Skrodzki.

Reklama

Podkreśla przy tym, że choć był surowy i wymagający, to również sprawiedliwy. Gdy jego klasa obchodziła 10-lecie matury, zaszczycił ich swoją obecnością. Wspominali ze śmiechem te i podobne sytuacje z lekcji, które – nie ma co ukrywać – w tamtym czasie często ich stresowały.

- Staszka znałem od 1988 roku, poznałem go już jako dyrektora. Był wymagający, wszystko miało działać, według prawa, jakie wtedy obowiązywało - mówi obecny nauczyciel z I LO Tomasz Kozioł.

Jako młody wtedy pedagog dużo się od niego nauczył. Kiedy przychodził do niego na lekcje, zawsze dawał jakieś wskazówki, co zrobić, żeby było lepiej. Kiedy zaś przestał być dyrektorem, zostali dobrymi kolegami.

Reklama

- Mieliśmy dużo wspólnych tematów, nie zawsze mieliśmy przy tym to samo zdanie, ale zgadzaliśmy się zazwyczaj w ocenie ludzi - stwierdza Tomasz Kozioł.

Razem przygotowywali młodzież do olimpiady geograficznej, razem też organizowali etap okręgowy w Dębicy. Tomasz Kozioł podkreśla, ze jego kolega bardzo dbał o kulturę języka, stąd na egzaminach uczniowie Stanisława Kłoka zawsze wypowiadali się tak, że nawet nie będąc do końca dobrze przygotowani, potrafili lepiej sprzedać te wiadomości, które mieli.

Reklama

Byli kolegami nie tylko w szkole, ale także poza nią. Kiedy Tomasz Kozioł nie miał samochodu, a chciał go kupić, Stanisław Kłok jeździł z nim przez cały dzień, by służyć mu pomocą w wyborze.

Msza św. pogrzebowa w intencji zmarłego Stanisława Kłoka zostanie odprawiona w piątek 2 maja o godz. 12:30 na cmentarzu komunalnym Rzeszów-Pobitno (poprzedzi ją modlitwa różańcowa, która rozpocznie się o 12:00). Po niej nastąpi odprowadzenie urny z prochami na miejsce spoczynku.

Czytaj także: Nie żyje Lucyna Papiernik

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 26/04/2025 10:42
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Uczeń - niezalogowany 2025-05-20 14:28:47

    A co innego w gazetach o nim pisali... Ale fakt, wspomnienia zostaną pewnie do końca życia, lekcje z nim przejdą do historii, każdy kogo uczył ma jakieś wspomnienia (z reguły mocno stresujące ale po czasie pośmiać się można i powspominać z kolegami/koleżankami). A nawyk wyciągania rąk z kieszeni jak się mówi: "Dzień dobry" pozostał mi do dziś. A dla wtajemniczonych pozostawiam przekaz: "Pogłowie proszę" ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama