Dzisiaj w godzinach porannych, po długiej i ciężkiej chorobie zmarł radny Rady Miejskiej w Dębicy Kazimierz Sak. Miał 66 lat.
Kazimierz Sak radnym był nieprzerwanie od 2010 roku. Wtedy startował z listy Platformy Obywatelskiej. W kolejnych wyborach, w 2014 roku wystartował z listy Prawa i Sprawiedliwości, a w 2018 roku skutecznie ubiegał się o mandat z komitetu burmistrza Mariusza Szewczyka. W tej kadencji pełnił funkcję wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej. Ostatni raz w posiedzeniu rady brał udział w lipcu.
- Zdrowia - zwrócił się po zakończeniu tamtej sesji do przewodniczącego Józefa Sieradzkiego, podnosząc szklankę z wodą.
- Ano zdrowia Kaziu - odpowiedział mu Józef Sieradzki.
Wtedy jeszcze nikt nie przypuszczał, że widzi Kazimierza Saka ostatni raz w sali sesyjnej Urzędu Miejskiego w Dębicy.
- To był wspaniały kolega. Od zawsze z drużyną Igloopolu, odpowiadał za transfery, to za jego czasów doszło do upragnionego awansu. Przyjaciel młodzieży, której z własnych pieniędzy fundował wiele rzeczy. Włączył się również w pomoc uchodźcom z Ukrainy, którym również nie szczędził swoich pieniędzy, karmił tych ludzi - mówi burmistrz Mariusz Szewczyk.
W samych superlatywach o Kazimierzu Saku wypowiada się także przewodniczący klubu Prawa i Sprawiedliwości Andrzej Bal. Dla niego zmarły był przede wszystkim osobą koleżeńską.
- Zawsze znaleźliśmy wspólny język, temat sportu był dla niego najważniejszy, dla sportu chciał zawsze jak najlepiej. Z każdym próbował się dogadać, każdego próbował zrozumieć. Zawsze starał się dbać o dobro miasta. Ciężko mówić o Kazku w czasie przeszłym - mówi Andrzej Bal.
Kazimierz Sak przez wiele lat pełnił funkcję kierownika obiektów sportowych w mieście. W lutym ubiegłego roku przeszedł na emeryturę.
- To dla nas bardzo przykra wiadomość, dopiero co żegnaliśmy go, jak odchodził na emeryturę. Chciał zająć się wnukami, ale Pan Bóg miał inne plany wobec niego - mówi Marta Pawełko-Tokarz, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Dębicy.
Przed przejściem na emeryturę znajomi pytali Kazimierza Saka, czy na pewno podjął dobrą decyzję. On nie ma żadnych wątpliwości.
- Będzie mi tylko brakowało częstych spotkań z kolegami - mówił.
Z nimi pożegnał się oficjalnie 25 lutego, w dzień swoich 65. urodzin. Na stanowisku kierownika zastąpił go wtedy Konrad Makowiecki. To z nim przez ostatnie lata pracy dzielił się doświadczeniem. Przekazywał mu obowiązek prowadzenia dużych imprez sportowych, jak choćby turniejów mistrzowskich w siatkówce.
- A jak będzie miał jeszcze jakieś pytania, to wie, że będzie mógł do mnie zadzwonić i zawsze coś poradzę - zapewniał Kazimierz Sak.
Kazimierz Sak był absolwentem AWF w Krakowie ze specjalizacją piłki nożnej i piłki ręcznej. Sport uprawiał od dziecka i to z sukcesami. W roku szkolnym 1971/1972 został wybrany najlepszym sportowcem SP nr 1 w Dębicy. W piłkę nożną grał w Wisłoce i MKS-ie, w ręczną w Podkarpaciu Dębica i Podkarpaciu Pustynia. W 1982 r. trafił do Domu Sportu, gdzie pracował przez 40 lat. Trenował młodzież.
O dacie i miejscu pogrzebu radnego poinformujemy wkrótce.
Czytaj także: Pędził autostradą, stracił prawo jazdy
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Uczył mnie wf, bardzo milo go wspominam, najlepszy wfista jaki mnie uczył ;)
wspaniały i dobry człowiek...najuczciwszy Radny naszego miasta...
Uczył mnie wf, bardzo milo go wspominam, najlepszy wfista jaki mnie uczył ;)
wspaniały i dobry człowiek...najuczciwszy Radny naszego miasta...