W wieku 71 lat zmarł w poniedziałek 29 grudnia wieloletni radny najpierw Rady Gminy, a później Rady Miejskiej w Brzostku. Reprezentował w niej sołectwo Kamienica Dolna.
- Kochany Tatusiu trudno znaleźć słowa, które potrafiłyby oddać ból i pustkę, jakie pozostawiło po sobie Twoje odejście. Byłeś człowiekiem o wielkim sercu - nigdy nikomu nie odmówiłeś pomocy. Dziękuję za wszystko, czego mnie nauczyłeś za miłość, troskę, pracowitość i siłę, którą dawałeś nam każdego dnia. Pokazałeś nam jak ważna jest rodzina, szacunek i dobro. Kocham Cię, Tato do zobaczenia - napisała na swoim profilu FB Magdalena Machaj.
Marian Ptaszek radnym po raz pierwszy wybrany został w 1998 roku, później także w 2002, 2006 i 2010. W tych dwóch ostatnich kadencjach pełnił funkcję wiceprzewodniczącego rady, której pracami kierowała Zofia Skórska.
- Byliśmy razem w radzie w sumie przez trzy kadencje, on był też przewodniczącym komisji budżetowo-oświatowej i bardzo mocno zabiegał o to, by pieniędzy dla szkół nie brakowało - wspomina była przewodnicząca.
Był zawsze bardzo zaangażowany w sprawy rodzinnej miejscowości i walczył o utrzymanie szkoły w Kamienicy Dolnej. Jako że ta była mała, zagrażała jej likwidacja. Zofia Skórska podkreśla, że jeśli tylko pojawiały się takie głosy, to zawsze stawał w obronie tej placówki, bo była oczkiem w jego głowie.
- Zapamiętam go jako bardzo dobrego człowieka, uczynnego, życzliwego i wrażliwego na krzywdę innych. Jego odejście to wielka strata dla tej miejscowości - zauważa.
Dodaje, że kiedy nie był już radnym, spotykała go w ośrodku zdrowia, gdzie umawiał wizyty domowe dla potrzebujących tego mieszkańców Kamienicy Dolnej. Zawoził do nich lekarza albo przyjeżdżał odbierać recepty. Służył więc wsi do końca.
W przedostatniej swojej kadencji szczególnie mocno zabiegał o ustawienie fotoradaru przy niebezpiecznych zakrętach na drodze krajowej nr 73 w Kamienicy Dolnej.
Był rok 2010. Z Marianem Ptaszkiem spotkałem się przy wspomnianych wyżej zakrętach. Opowiadał mi, że o ich wyprostowanie zabiega już od wielu lat. Podczas jednej z uroczystości w Brzostku, wykorzystując pobyt posła Kazimierza Moskala, swoje apele kierował właśnie do niego.
Nie krył swojego rozczarowania, kiedy z zaproszenia na sesję rady w Brzostku nie skorzystali przedstawiciele Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Rzeszowie. Jej obietnic nie traktował do końca poważnie, bo przez kilka lat było ich dużo. Żadna nie doczekała się spełnienia.
Nie przynosiły efektu jego apele o ustawienie przed zakrętami śmierci fotoradaru. Jego brak powodował, że niektórzy prowadzący nie reagowali na znaki zakazu ograniczające prędkość do 40 km/h.
Doszło nawet do tego, że poirytowany nonszalancją GDDKiA Marian Ptaszek proponował burmistrzowi Leszkowi Bieńkowi zablokowanie drogi. Chciał w ten sposób zwrócić uwagę całej Polski na niebezpieczeństwo grożące kierowcom w jego wsi. Te zakręty widział z okna swojego domu i nie potrafił nawet zliczyć, ilu wypadków był świadkiem. Nie było tygodnia, żeby nie doszło tam do stłuczki.
Pełniący wtedy funkcję wiceburmistrza Piotr Szczepkowicz też pamięta, że GDDKiA nie była przychylna ustawieniu tam fotoradaru, dlatego Rada Miejska była już bliska podjęcia uchwały o przeznaczeniu na ten cel pieniędzy z budżetu gminy.
- Ale przyszła wtedy ta pamiętna wielka powódź, most w Kamienicy Dolnej został uszkodzony i Generalna Dyrekcja nie miała już wyboru. Podczas odbudowy zmienił się profil drogi i zakręty zostały złagodzone - mówi Piotr Szczepkowicz.
Ale Mariana Ptaszka zapamięta szczególnie jako znakomicie wywiązującego się z roli dziadka. Jako nauczyciel szkoły w Kamienicy Dolnej często spotykał go, kiedy ten przyprowadzał tu wnuki.
- Dyskutowaliśmy wtedy czasem o starych czasach, ale widziałem jak służyła mu rola dziadka. A po wnukach też było widać, jak go bardzo lubią - opowiada były wiceburmistrz.
Uroczystości pogrzebowe rozpoczną się w czwartek 1 stycznia o godz. 13:30 w Sanktuarium Matki Bożej Wniebowziętej w Przeczycy. Pół godziny wcześniej zostanie natomiast odmówiony różaniec w intencji zmarłego Marian Ptaszka. Po mszy św. trumna z jego ciałem zostanie odprowadzona na miejscowy cmentarz parafialny.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze