O śmierci 48-letniego Michała "Joki" Martena poinformował wczoraj jego brat - Marcin "Abradab" Marten, z którym współtworzył legendarny skład.
Grupa założona w 1994 roku w Katowicach przez Jokę i Abradaba, do których niedługo potem dołączył Magik, zadebiutowała dwa lata później albumem Księga Tajemnicza. Prolog. Płyta, na której znalazł się m.in. jeden z najpopularniejszych utworów grupy Plus i minus, cieszyła się dużą popularnością tak wśród krytyków, jak i fanów, i sprzedała się w nakładzie 100 tys. egzemplarzy. Kaliber 44 został wtedy okrzyknięty prekursorem hard core psycho rapu w Polsce.

Na kolejne wydawnictwo Joki, Abradaba i Magika fani czekać musieli aż dwa lata. Album zatytułowany W 63 minuty dookoła świata zdobył statut Złotej Płyty. W 1998
roku z zespołu odszedł Magik, a dj Feel-X został jej oficjalnym członkiem. Trzeci album 3:44, który ukazał się w 2000 roku, był jak się okazało pożegnalnym wydawnictwem Kalibra 44. Nie zdobył już takiej popularności jak dwa poprzednie, końcem roku Magik odebrał sobie życie, a Joka wyjechał za granicę. Jedynie trzeci z założycieli grupy kontynuował przygodę z hip hopem, występując pod szyldem Abradab.
W 2013 roku Kaliber 44 wznowił działalność i zaczął koncertować w składzie: Abradab, Joka i DJ Feel-X, w wolnych chwilach przygotowując kolejną płytę.

- Legendarna, kultowa formacja. Z takim stażem, z tym dorobkiem, mogliby być już na polskiej scenie instytucją. Ale są legendą. W latach 90. innych rodzimych raperów deklasowali stylem, luzem i zaskakującymi skojarzeniami – tak w 2014 roku Filip Berkowicz, dyrektor artystyczny festiwalu Goodfest, zapowiadał występ Kalibra 44 na miejskim stadionie w Dębicy.
Reaktywowany rok wcześniej Kaliber 44 dzielił wtedy scenę z Brodką, Karim, Dawidem Podsiadło, Fissmolem, Starą Rzeką, Rebeką, Bokką i formacją Kamp! O tym jaką popularnością cieszyła się ta impreza najlepiej świadczyły rejestracje samochodów, które w sobotni wieczór 30 sierpnia 2014 roku zaparkowały w pobliżu miejskiego stadionu. A były wśród nich te ze Śląska, Łodzi, Warszawy, czy Krakowa. Największa fala ludzi napłynęła tam właśnie przed koncertem Kalibra 44, ale po północy, podczas występu Brodki stadion był pełen ludzi.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze