Reklama

Nie żyje Ewa Szukała, miała 65 lat

Ewa Szukała, emerytowana pracownica Biura Rady w Brzostku, zmarła w poniedziałek 28 października. Jej pogrzeb odbędzie się 30 października w Brzostku. Msza św.  żałobna za spokój jej duszy odprawiona zostanie w kościele parafialnym o godz. 14:30. Pół godziny wcześniej zaś rozpocznie się różaniec.

- To była bardzo ciepła osoba, przyjemna, grzeczna, zawsze obiektywna. Bardzo dobra pracownica. Z ogromnym żalem przyjąłem wiadomość o jej odejściu - mówi były burmistrz Wojciech Staniszewski, który przez dwie kadencje był jej przełożonym.

Reklama

Poniżej można przeczytać artykuł, który został opublikowany w OL w sierpniu 2022 po przejściu Ewy Szukały na emeryturę.

Ewa Szukała na emeryturę przeszła po 26 latach pracy w Biurze Rady w Brzostku.

- Była niczym Jan Zamoyski w służbie u czterech monarchów - mówi burmistrz Wojciech Staniszewski.

Wyjaśnia, że do pracy przyjmował ją naczelnik Władysław Piłat. Obowiązki wykonywała, kiedy wójtami byli Jan Chmura i Leszek Bieniek. A na emeryturę przeszła po ośmiu latach współpracy z nim.

W tym czasie współpracowała z aż ośmioma przewodniczącymi najpierw Rady Gminy, a później Rady Miejskiej w Brzostku. Byli nimi Maria Przebięda, Franciszek Zastawny, Jerzy Stasiowski, Urszula Wojnarowska, Zofia Skórska, Daniel Wójcik, Mateusz Domaradzki i Marcin Sas.

Reklama

- Bardzo miło wspominam współpracę z panią Ewą, zarówno jako radny, przewodniczący rady, jak i sołtys Brzostku - stwierdza Daniel Wójcik.

Zawsze wychodziła naprzeciw, podpowiadała tym, którzy nie mieli doświadczenia w pracy radnego. Życzliwość zawsze godziła z profesjonalizmem. Wojciech Staniszewski również ceni ją za pełny profesjonalizm w podejściu do pracy. Podkreśla, że była dla wszystkich, a nie tylko dla tych, których lubi. Każdemu chciała pomóc najlepiej, jak umiała.

- Starałam się sumiennie wykonywać wszystkie obowiązki - mówi Ewa Szukała, mieszkanka Kleci.

Reklama

A o tym, że tak było świadczy najdobitniej jeden fakt. Przez ponad 26 lat pracy w Biurze Rady opuściła tylko jedną sesję, kiedy musiała pojechać na pogrzeb członka rodziny. I dodaje, że gdyby nie choroba, pewnie zostałaby w pracy do końca kadencji tej rady.

Będzie jej brakować przychodzenia do biura, ciągłego załatwiania spraw, a najbardziej kontaktów z ludźmi. Za to będzie miała więcej czasu dla siebie. Planuje go przeznaczyć na bliższe i dalsze wyjazdy, ale nie tylko.

- Niedawno mojemu synowi urodziły się bliźniaki, więc synowej na pewno przyda się pomoc w opiece nad nimi - podkreśla Ewa Szukala.

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 29/10/2024 13:37
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama