Oczywiście nie dziś, czy jutro, ale przy okazji przebudowy Rynku.
Plotki o tym, że są takie plany krążyły po mieście już od jakiegoś czasu. Nasiliły się na początku czerwca, gdy na Rynku rozstawiona została scena, na której odbywały się występy. Tymczasem muszla stała nieużywana.
- Postawili scenę żeby się ludzie przyzwyczaili. Muszlę ponoć mają rozbierać i to dlatego - w ten sposób podczas imprezy na Rynku jeden z mężczyzn tłumaczył te zmiany drugiemu.
Czy w tej plotce jest choć ziarno prawdy? Wiceburmistrz Jerzy Sieradzki twierdzi, że tak, choć nie stanie się to tak szybko, jak wielu to sobie wyobraża.
- Rzeczywiście są takie przymiarki. Nie już, natychmiast, ale w momencie, kiedy dojdzie do przebudowy Rynku - zapowiada.
Tłumaczy jednocześnie, że plany rozbiórki muszli pojawiły się już dawno. Wiele osób, którym przyszło korzystać z niej mówiło, że obiekt ten jest po prostu niepraktyczny, a zespoły i sprzęt się na nim nie mieszczą. Szczególnie w ostatnim czasie podczas większych imprez muszla wykorzystywana była jako zaplecze, a właściwa scena budowana była przed nią.
Wiceburmistrz twierdzi, że tak zespoły, jak i profesjonalne firmy nagłaśniające pytały wprost, czy miasto naprawdę nie ma im nic lepszego do zaoferowania, niż ta nieszczęsna muszla. Dlatego jeśli tylko na horyzoncie pojawi się możliwość zdobycia pieniędzy na przebudowę Rynku, to muszla zapewne szybko zniknie z krajobrazu miasta.
- I tu się pojawia inny problem, mianowicie brak szalet, które obecnie mieszczą się w muszli - zauważa Jerzy Sieradzki.
Wśród koncepcji pojawiały się szalety usytuowane pod ziemią. Taki pomysł jednak nie przekonuje wiceburmistrza. Bliższy mu jest ten, by mogły one działać w jednym z pustych lokali w Rynku. Szczególnie, że wtedy byłyby całoroczne.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten artykuł już był publikowany. To zwykle kopiuj wklej. Prosimy o większe zaangażowanie redaktorów
Scena na Rynku to sprawa nieistotna. Przestrzeń centrum miasta musi być dostosowana do codziennych oczekiwań mieszkańców a nie do imprez lub giełd, które odbywają się kilka razy w roku. Obecnie Rynek jest opustoszały - cóż z tego, że są ławki skoro nie można na nich usiąść i odpocząć bo nawet najzdrowsi mieszkańcy nie wytrzymają temperatury 40+. Przez tę "rozgrzaną patelnię " każdy przechodzi jak najszybciej. Dawny, przyjazny charakter Rynku można zobaczyć na starych fotografiach. W centrum powinny się odbywać jedynie koncerty kameralne, a głośne, krzykliwe imprezy polegające na nastawieniu kolumn na pełny regulator i generowaniu szkodliwego hałasu na stadionach np. przyszkolnych. Wtedy uczestnikami imprez będą, tak jak powinno być jedynie osoby zainteresowane. W wielu miastach zakładane są łąki kwietne, które zastępują tradycyjne trawniki. Mają one wiele pozytywnych oddziaływań na środowisko np.: wspomagają retencję wody opadowej, nie wymagają stosowania pestycydów i częstego koszenia, upiększają okolicę i mają działanie antysmogowe o skuteczności bliskiej drzewom. Czy w Dębicy będą zakładane łąki kwietne ?
????????????????
Na Debickim Rynku powinno się pojawić znacznie więcej zieleni !!!Mam na myśli drzew ,kwiatów itp Zrobić akcje zbiórki jak na pomnik Papieża . My właściciele firm dorzucimy swoją cegiełkę
Przebudowa rynku ponad 20 lat temu była zrobiona bez głowy. Wynoszenie drzew to zawsze zły pomysł. Trzeba przywrócić wygląd rynku taki jaki był końcem XX wieku, tylko zamiast Karola dać fontannę. Grzyb dla pijusków też może zostać, ale musi być WIĘCEJ DRZEW! Muszlę sobie możecie rozebrać i zaprzestańcie robienia „koncertów” dla setki słuchaczy, bo to żaden interes mieszkańców w dobie Internetu.
wszyscy zawsze podkreślają w Dębicy potrzebę rewitalizacji rynku. Czyli odnowienia, upiększenia, rozbudowania, unowocześnienia. W pierwszej kolejności czekają fontanny multimedialne- Rzeszów wydaje miliony na iluminacje świąteczne i na kolorowe, grające fontanny, tory do jazdy. Kolorowe fontanny są w Pilznie. Nie piszę, że to dobre, jednak dekoracyjne. Na rynku jest nawet redukcja iluminacji. Muszla jest konstrukcją akustyczną- bez wzmacniacza słychać np, kolędy. Niewielkie występy. Solidna i właściwe konstrukcja - koncerty mogą być gdzie indziej.
Ten artykuł już był publikowany. To zwykle kopiuj wklej. Prosimy o większe zaangażowanie redaktorów
Scena na Rynku to sprawa nieistotna. Przestrzeń centrum miasta musi być dostosowana do codziennych oczekiwań mieszkańców a nie do imprez lub giełd, które odbywają się kilka razy w roku. Obecnie Rynek jest opustoszały - cóż z tego, że są ławki skoro nie można na nich usiąść i odpocząć bo nawet najzdrowsi mieszkańcy nie wytrzymają temperatury 40+. Przez tę "rozgrzaną patelnię " każdy przechodzi jak najszybciej. Dawny, przyjazny charakter Rynku można zobaczyć na starych fotografiach. W centrum powinny się odbywać jedynie koncerty kameralne, a głośne, krzykliwe imprezy polegające na nastawieniu kolumn na pełny regulator i generowaniu szkodliwego hałasu na stadionach np. przyszkolnych. Wtedy uczestnikami imprez będą, tak jak powinno być jedynie osoby zainteresowane. W wielu miastach zakładane są łąki kwietne, które zastępują tradycyjne trawniki. Mają one wiele pozytywnych oddziaływań na środowisko np.: wspomagają retencję wody opadowej, nie wymagają stosowania pestycydów i częstego koszenia, upiększają okolicę i mają działanie antysmogowe o skuteczności bliskiej drzewom. Czy w Dębicy będą zakładane łąki kwietne ?
????????????????