To był już drugi koncert w ramach Międzynarodowego Festiwalu Dębickie Korzenie - Krzysztof Penderecki in Memoriam.
Z koncertem zatytułowanym Penderecki i Mozart miał tam wystąpić kwartet Pandeia. Niestety, jak tłumaczyła Ewa Monczak, szefowa Fundacji Ars Activa, która jest współorganizatorem festiwalu, jedna ze skrzypaczek wystraszyła się sytuacji w Ukrainie i nie zdecydowała się przyjechać do Dębicy.
- Stwierdziła, że to za blisko wschodniej granicy - tłumaczyła.
Publiczność zebrana w sali widowiskowej Domu Kultury Śnieżka miała okazję wysłuchać kompozycje: Diverimento KV 563 Wolfganga Amadeusza Mozarta i String Trio Krzysztofa Pendereckiego.
A już dziś kolejne wydarzenie festiwalowe. O godz. 18:00 w Zespole Państwowych Szkół Muzycznych rozpocznie się koncert zatytułowany w Kręgu Zadumy i Nostalgii w którym wystąpią nauczyciele, uczniowie i absolwenci ZPSM.
W programie:
Koncert poprowadzi Renata Żabicka.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I naprawdę nie ma już innych potrzeb, jak tylko wydawanie pieniędzy na organizację imprez ku pamięci kogoś, kto nie przyznawał się do miejsca urodzenia. Ciekawe, czy jaśnie pani wdowa zaszczyci swoją obecnością...
Festiwal to niezwykle wydarzenie w Dębicy. Mieszkańcy powinni być dumni, że Krzysztof Penderecki pochodzi z tego miasta. Obawiam się jednak, że dyletanci będą rzucać się z pazurami i nie uszanują pamięci tej wybitnej, znanej w całym świecie Osoby. Zapewne będą to „znawcy” muzyki, którzy na jednym z koncertów za życia Profesora takimi samymi brawami nagrodzili strojenie instrumentów i jeden z utworów Kompozytora.
Parafrazując klasyka Penderecki wielki jest. Ale jestem z pokolenia które pamięta gdy mówił że pochodzi z wioski pod Krakowem i się tego wstydził. To jest prawdziwy obraz kompozytora w mieście do którego przez długi czas się nie przyznawał. W perspektywie świata ta postać wygląda inaczej. Dla miejscowych nie jest aż takim powodem do dumy i wcale nie stawiam wnukom jako wzór
I naprawdę nie ma już innych potrzeb, jak tylko wydawanie pieniędzy na organizację imprez ku pamięci kogoś, kto nie przyznawał się do miejsca urodzenia. Ciekawe, czy jaśnie pani wdowa zaszczyci swoją obecnością...
Festiwal to niezwykle wydarzenie w Dębicy. Mieszkańcy powinni być dumni, że Krzysztof Penderecki pochodzi z tego miasta. Obawiam się jednak, że dyletanci będą rzucać się z pazurami i nie uszanują pamięci tej wybitnej, znanej w całym świecie Osoby. Zapewne będą to „znawcy” muzyki, którzy na jednym z koncertów za życia Profesora takimi samymi brawami nagrodzili strojenie instrumentów i jeden z utworów Kompozytora.
Parafrazując klasyka Penderecki wielki jest. Ale jestem z pokolenia które pamięta gdy mówił że pochodzi z wioski pod Krakowem i się tego wstydził. To jest prawdziwy obraz kompozytora w mieście do którego przez długi czas się nie przyznawał. W perspektywie świata ta postać wygląda inaczej. Dla miejscowych nie jest aż takim powodem do dumy i wcale nie stawiam wnukom jako wzór