Reklama

Komunikacja publiczna w gminie Dębica. Stanowisko wójta Stanisława Rokosza

Dla pasażerów z gminy Dębica komunikacja publiczna jest powodem do narzekania od momentu, kiedy samorząd rozwiązał umowę z MKS-em, a jako nowego operatora wybrał Ogro-Trans.

Po tym jak na podstawie informacji od pana Grzegorza napisaliśmy artykuł o kolejnych niedogodnościach w transporcie zbiorowym, z którymi muszą się zmagać podróżujący, otrzymaliśmy pismo od wójta Stanisława Rokosza.

Reakcja przewoźnika była natychmiastowa

W nawiązaniu do artykułu, który ukazał się w numerze Obserwatora Lokalnego wydanego 27 września 2022 r. „Busy Ogro-Transu nie zabierają pasażerów”, (publikujemy go pod listem) pragniemy serdecznie podziękować za zwrócenie uwagi na zaistniały problem.

Informujemy, że Gmina Dębica regularnie prowadzi kontrolę obsługi mieszkańców przez przewoźników, a zauważone problemy czy usterki są wspólnie rozstrzygane z przewoźnikiem celem ich wyeliminowania.

Sytuacja poruszona w artykule miała miejsce na początku września, kiedy to młodzież rozpoczęła rok szkolny. Spowodowało to, że obłożenie autobusów znacznie wzrosło, niemniej jednak reakcja przewoźnika była natychmiastowa.

W artykule został również poruszony stan techniczny autobusu. Pragniemy poinformować, że Gmina Dębica nie ma uprawnień do sprawdzenia stanu technicznego poruszających się pojazdów. Każdy autobus natomiast posiada aktualne badania techniczne wykonywane przez uprawnioną stację kontroli pojazdów, co jest podstawą do prowadzenia działalności przez przewoźnika.

Firma świadcząca usługi transportu na terenie Gminy Dębica zobowiązała się wcześniej do cyklicznej wymiany swojego taboru, z ustaleń się wywiązuje, ponieważ ciągle przybywa nowo nabytych pojazdów, które zapewniają większy komfort podróżujących.

Sugerujemy, aby w celu szybszego załatwienia sprawy i wyeliminowania ewentualnych niedogodności, zainteresowane osoby zgłaszały uwagi bezpośrednio do Urzędu Gminy Dębica. Pozwoli nam to na natychmiastowe zwrócenie się do przewoźnika i zakomunikowanie problemu.

W wymienionym przypadku redaktor Pańskiej gazety bezpośrednio poinformował mojego zastępcę Jacka Drobota o zaistniałej sytuacji.
Z wyrazami szacunku
wójt Stanisław Rokosz

Reklama

Zmuszony korzystać z komunikacji publicznej

Pan Grzegorz dojeżdża codziennie do pracy w Pustkowie-Osiedlu. Dlatego jest zmuszony korzystać z komunikacji publicznej, a więc usług przewoźnika, który zajmuje się obsługą pasażerów w gminie Dębica. I przekonuje, że słowo zmuszony wcale nie jest przez niego użyte przypadkowo.

Bo kiedy myślał, że zmiany na gorsze, po tym jak Ogro-Trans zastąpił MKS, ma już za sobą, okazało się, że może być jeszcze gorzej. Przekonał się o tym, kiedy korzystał z przejazdów we wrześniu.

Po tym jak uczniowie wrócili do szkół i zaczęli częściej korzystać z kursów na trasie Dębica - Pustków-Osiedle, w pojazdach notorycznie brakuje miejsca. I nie chodzi tylko o te siedzące, ale również stojące.

Reklama

- Wczoraj jechałem kursem o godz. 17:11 na stojąco do samego Pustkowa-Osiedla, dziś od Sandomierskiej nie brał już ludzi. Nie dość, że coś strzela w kołach, to jeszcze miejsca brak - opowiada pan Grzegorz.

Na potwierdzenie tego, w jaki sposób są przewożeni pasażerowie kupujący bilety w firmie Ogro-Trans, przesyła filmik. Widać na nim stłoczonych ludzi, niczym przysłowiowe sardynki w puszce. Ci, którzy stoją w przejściu, muszą mieć schylone głowy, bo pojazd jest niski.

Trudno w stosunku do niego nawet użyć określenia bus, bo wygląda jak nieco większy samochód dostawczy.

Reklama

- Ja też zwróciłem kiedyś uwagę na ten mały busik na trasie - przyznaje wicewójt Jacek Drobot.

Ale o tym, jak to wpływa na komfort jazdy podróżujących nim, już nie pomyślał. Dopiero po naszej interwencji zapewnił, że przekaże sprawę urzędnikowi odpowiedzialnemu za komunikację w gminie. Ten przyjrzy się, o których godzinach i na jakich liniach występuje problem. Nie może być bowiem tak, że ktoś nie dojedzie do pracy, bo w autobusie zabraknie dla niego miejsca.

Pan Grzegorz pyta, gdzie są większe pojazdy, które kiedyś jeździły na trasie Dębica - Pustków-Osiedle. Podkreśla, że takie dłuższe odcinki nie powinny być obsługiwane przez małe samochody. Szczególnie że do przewoźnika na pewno docierają komunikaty, że potencjalni pasażerowie zostają na przystankach.

Reklama

- Na miejscu władz gminy zleciłbym jeszcze kontrolę sprawności tych pojazdów, przecież podróżują nimi ludzie, a w drodze ciągle się coś tłucze i trze - podkreśla.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Antoni - niezalogowany 2022-10-06 16:09:05

    Serdecznie dziękuję Panie Grzegorzu za poruszenie tego tematu. Jest bardzo żle. Gdyby ci którzy jeżdżą do rynku samochodami przesiedli się na MKS to byłoby uczciwie. Panie Wójcie - choć raz w tygodniu - zapraszamy do MKS a nie służbowym.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ooo - niezalogowany 2022-10-06 19:12:18

    Jeżdżą za wczesnie nie raz jest 3 min do odjazdu

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Waldek - niezalogowany 2022-10-06 20:30:26

    No mili państwo, rozwiązaniem tego oraz innych problemów może być udział w przyszłorocznych wyborach. Jeśli macie odwagę... Jak widać rządy jednej okolicy (pustków osiedle) nie są najlepszym wyjściem...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama