Do podium zabrakło jej 0,24 sekundy, i choć Joanna Świątek przyznaje, że czwarte miejsce jest najgorszym dla sportowca, to ze swojego startu jest mega zadowolona.
Bo na Mistrzostwa Europy Młodzieżowców (U23) w słowackim Šamorínie przygotowała znakomitą formę. Potwierdziła to już w porannych eliminacjach, w których poprawiła swój rekord życiowy o 0,19 s.
Przed przyjazdem do Šamorína wynosił on 26,74. Po eliminacjach zmienił się na 26,55, ale jak się później okazało nowy rekord przetrwał zaledwie kilka godzin.
Finał w koronnej konkurencji Joanny Świątek, jaką jest 50 m stylem motylkowym, zaplanowany został na 18:16. Zawodniczka UKS Feniks Dębica wyszła na niego skoncentrowana na maksa.
Z boku obserwował ją jej klubowy trener Kacper Fara. On był pewien, że jego podopieczna da z siebie wszystko, chodziło tylko o to, by wszystko zrobiła perfekcyjnie.
- Wszystko mi siadło, start, pływanie i finisz. Ale i tak nie spodziewałam się takiego wyniku - komentuje Joanna Świątek dla debica24.
Kiedy popatrzyła na tablicę wyników, wyświetlił się tam czas 26,14. To nie tylko nowy kapitalny rekord życiowy zawodniczki mieszkającej w Nagawczynie. To również rekord Polski młodzieżowców.
I to osiągnięty w pierwszych poważnych międzynarodowych zawodach, w których przyszło jej uczestniczyć. Nasza zawodniczka jest pewna, że nie zawiodła selekcjonera kadry i dostanie kolejne szanse startów na arenie europejskiej, a może i światowej.
- Czuję, że furtka się otworzyła - mówi nowa rekordzistka Polski.
Zawody w Šamorínie rozgrywane były na basenie otwartym, ale Joanna Świątek nie widzi różnicy w pływaniu na nim w porównaniu do zamkniętego. No chyba że jest wiatr, wtedy ciężej jest pływać pod niego.
Jej na obiekcie w Słowacji pływało się wybornie. I choć po zawodach była bardzo zmęczona, to z przyjemnością odbierała gratulacje od rodziny i znajomych.
- Nie wiem, czy dziś zasnę z tych emocji - mówi na koniec rozmowy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Gratulacje i pozdrowienia z Krosna małe to na fotce :)
Gratulacje i pozdrowienia z Krosna małe to na fotce :)