Miłość i więcej nic
W warszawskim Teatrze Polonia odbył się XV Charytatywny Koncert Pogodny – Miłość i więcej nic. Został zorganizowany z okazji przypadającego 23 lutego Ogólnopolskiego Dnia Walki z Depresją. Mottem koncertu był cytat z Williama Szekspira: „Jeśli muzyka jest pokarmem miłości, graj dalej”.
Zagrali i zaśpiewali znakomici muzycy starszego i młodszego pokolenia: Olga Adamska, Justyna Bacz, Małgorzata Duda, Emma Herdzik, Bogdan Łazuka, Czesław Majewski, Kalina Leevska, Paulina Przybysz, Aleksandra Świdzińska, Elżbieta Wojnowska, Czesław Jakubiec, Marcin Januszkiewicz, Szymon Kuśmider, Kuba Sienkiewicz, Maksym Rzemiński, Ewa Snieżanka. Kierownictwo muzyczne: Dorota Wasilewska, prowadzenie: Anna Cieślak.
Wszyscy wykonawcy występowali pro bono. Dochód z biletów został w całości przeznaczony na działalność Stowarzyszenia Aktywnie Przeciwko Depresji im. dr. Dariusza Wasilewskiego. Widzowie dopisali wypełniając szczelnie widownię Teatru Polonia i nagradzając wykonawców prawie 3 godzinnego koncertu długimi oklaskami.
Wśród widzów znaleźć można było wielu znanych pisarzy i aktorów, ludzi kultury, nauki, mediów. Nie rezerwowano dla najbardziej znacznych gości specjalnych miejsc w pierwszych rzędach, jak to często zdarza się w Dębicy.
To tak jakoś na marginesie mi się z Dębicy przypomniało na widowni Teatru Polonia.
Andrzej Janiec
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tego typu akcje charytatywne mogą budzić nadzieję, że nie wszystko w nas umarło. Koncerty dla chorych, zbiórki pieniężne na drogie leczenie i sprzęt medyczny, wsparcie dla uciekinierów przed wojną... Dlaczego jednak rząd umywa w tych sytuacjach ręce lub wręcz nie wypełnia obowiązków. Przecież to jego powinnością jest zadbać o zdrowie psychiczne i fizycznie. Nie można wciąż oczekiwać, że społeczeństwo będzie sięgać i sięgać do swoich kieszeni. Kieszeni drenowanych inflacją i drożyzną. A bardziej jeszcze zastanawia mnie, dlaczego ludzie widząc coraz większą pazerność i hipokryzję rządzących wciąż chcą oddać na nich swój głos w tegorocznych wyborach. Aż tacy są głupi?!
Tego typu akcje charytatywne mogą budzić nadzieję, że nie wszystko w nas umarło. Koncerty dla chorych, zbiórki pieniężne na drogie leczenie i sprzęt medyczny, wsparcie dla uciekinierów przed wojną... Dlaczego jednak rząd umywa w tych sytuacjach ręce lub wręcz nie wypełnia obowiązków. Przecież to jego powinnością jest zadbać o zdrowie psychiczne i fizycznie. Nie można wciąż oczekiwać, że społeczeństwo będzie sięgać i sięgać do swoich kieszeni. Kieszeni drenowanych inflacją i drożyzną. A bardziej jeszcze zastanawia mnie, dlaczego ludzie widząc coraz większą pazerność i hipokryzję rządzących wciąż chcą oddać na nich swój głos w tegorocznych wyborach. Aż tacy są głupi?!