Marta Pawełko-Tokarz sprzeciwia się sprzedaży wojsku hali sportowej przy ul. Kościuszki. Twierdzi, że jest potrzebna miastu.
Przypomnijmy, że w ostatnim Obserwatorze Lokalnym informowaliśmy, że miasto pozyskało 2,2 mln zł z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na remont obiektu. Tyle że na modernizację hali tych milionów potrzeba zdecydowanie więcej.
Dlatego władze miasta wydają się przychylnie patrzeć na propozycję Wojsk Obrony Terytorialnej, które chcą halę, kiedyś już należącą do wojska, kupić. O tym, czy wojsko złoży miastu ofertę dowiemy się za dwa tygodnie. Jeśli tak, ostateczną decyzję o sprzedaży podejmie Rada Miejska.
Marta Pawełko-Tokarz, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji by wyrazić swoje stanowisko w tej sprawie, zareagowała na post radnego Mateusza Cebuli. A ten w mediach społecznościowych napisał, że hala może zostać sprzedana dzięki zaangażowaniu byłego wiceburmistrza Wojciecha Iwasieczki, który podjął z wojskiem rozmowy na ten temat.
- Ta hala nie powinna zostać sprzedana, gdyż jest bardzo potrzebna dla środowiska sportowego i nie tylko. Oprócz klubów, które tam trenują, z hali korzystają szkoły, mieszkańcy, osoby niepełnosprawne, które grają w koszykówkę, organizacje społeczne, organizowane tam są spotkania młodzieży szkolnej (bo gdzie się mają podziać np. z większą imprezą taneczną) i wiele innych beneficjentów - pisze Marta Pawełko-Tokarz na swoim profilu.
Jak twierdzi, kilka lat temu na jej wniosek został wykonany projekt remontu hali po to, by starać się o środki zewnętrzne. I teraz takie pieniądze miastu zostały przyznane. Ze względu na pandemię wniosek miasta był rozpatrywany przez NFOŚiGW dość długo, w tym czasie znacznie wzrosły ceny robót, dlatego przyznane 2,2 mln zł to mało na przyjęty we wniosku zakres prac.
- Ale to nie oznacza, żeby się poddawać. Dlatego też cały czas szukałam pomysłu, aby ten projekt obronić - pisze dyrektor MOSiR.
Jak twierdzi, rozwiązaniem tym nie jest sprzedaż hali wojsku. Owszem, miasto zamiast dorzucać kilka milionów na remont hali zarobi na jej sprzedaży ok. 2 mln zł. I szybko je wyda na remonty innych obiektów sportowych. Ale wtedy będzie inny kłopot.
- Nie będziemy mieli miejsca dla klubów, które obecnie trenują na tej hali, będziemy mieć ogromny problem ze znalezieniem miejsca dla nich, a ci, którzy korzystali z hali po południu, niestety na hali na ul. Sportowej nie znajdą miejsca - stwierdza Marta Pawełko-Tokarz.
- Będę bronić remontu tej hali do ostatniego dnia - kończy swój wpis dyrektorka MOSiR.
Na jej wpis pierwsza zareagowała Alina Rzewuska, emerytowana dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 11 i wicedyrektor Miejskiego Zarządu Oświaty.
- Brawo Pani Marto. Najprościej jest sprzedać halę, bo ktoś ma swoją wizję niekoniecznie uwzględniającą potrzeby lokalnej społeczności. Wielu mieszkańców Dębicy uważa, że pozbycie się przez miasto terenu i obiektów po byłej jednostce było błędem - napisała.
Jej zdaniem można było w tym miejscu stworzyć miejskie centrum kulturalno-sportowe z zagospodarowaniem terenów zielonych, których w mieście brakuje.
- Teraz w głowach zrodził się szalony pomysł sprzedaży hali. Zadaniem i obowiązkiem radnych jest zabezpieczanie potrzeb lokalnej społeczności i poprawa jakości życia. Państwo wspólnie razem powinni znaleźć optymalne rozwiązanie problemu - uważa Alina Rzewuska.
Przyznaje ona, że samorządy borykają się z poważnymi problemami finansowymi, ale one wynikają z polityki rządu, mającej na celu osłabienie i zredukowanie roli samorządu na rzecz centralizacji władzy.
Daje też radę wojsku, które jeśli będzie chciało skorzystać z tego obiektu, może to zrobić na zasadzie płatnego wynajmu. Jej zdaniem nie jest to biedna formacja.
Kierownik sekcji piłki nożnej w Igloopolu nie ma wątpliwości, co miasto powinno zrobić w tej sytuacji.
- Oczywiście remontować, hala jest nam potrzebna i jestem pewny, że dębiczanie chętnie będą z niej korzystać - pisze Bogusław Mitan w komentarzu do postu Marty Pawełko-Tokarz.
Do dyskusji włączył się burmistrz Brzostku Wojciech Staniszewski.
- Dawniej na ujeżdżalniach (przed wojną była nią hala przy Kościuszki - dop. red) załatwiano wiele ważnych spraw, gdyby tak wrócić do jednej z pierwotnych funkcji to i ja bym się dołożył... - pisze tajemniczo, nie precyzując, czy chodzi mu o pojedynkowanie się, czy pokazy konne.
Burmistrzowi Mariuszowi Szewczykowi ten pomysł się spodobał, ale nie rozwinął wątku.
Jak się można było spodziewać Mateusz Cebula zareagował na stanowisko Marty Pawełko-Tokarz. Twierdzi, że temat hali wymaga zapoznania się ze zdaniem mieszkańców, dlatego sam o tym napisał na swoim profilu, zapraszając dębiczan do rozmowy.
Jak dodał, sprawa trafiła do niego, bo wojsko zgłosiło trudności w komunikacji z urzędem.
Mateusz Cebula zapewnia, że warunkiem ewentualnej sprzedaży muszą być odpowiednie gwarancje dla obecnych użytkowników.
- Wobec rozpoczętej dyskusji warto oprzeć się o konkrety, dane. Proszę więc Panią publicznie o przekazanie radnym w trybie pilnym danych o zajętości obiektu, wykorzystaniu za ostatni rok wraz z zestawieniem kosztów i przychodów. Tak, by każdy miał jasność co do faktów - apeluje radny do Marty Pawełko-Tokarz.
Mateusz Cebula uważa, że zanim zapadnie jakakolwiek decyzja, warto dokonać kompleksowej analizy obłożenia miejskich obiektów sportowych, w tym sal przy szkołach.
- Takie całościowe spojrzenie da odpowiedź, czy wszyscy znajdą miejsce, czy nie - pisze, mając na myśli tych, którzy opuszczą halę przy Kościuszki po jej ewentualnej sprzedaży.
Radny nie poprzestaje na tym w swoim wpisie, dorzuca emocje.
- Moje doświadczenie wskazuje, że jeśli Pani coś rekomenduje, to zasadnym jest rozważenie decyzji odwrotnej - wbija szpilę Marcie Pawełko-Tokarz.
A jak dodaje w kolejnym wpisie, dyrektor MOSiR dopuściła się manipulacji, bo odnosząc się na swoim profilu do jego pierwszego postu, wrzuciła jedynie grafikę ilustrującą ten wpis, a nie całą jego treść. Więc czytelnicy nie mogli zapoznać się z jego pełnym stanowiskiem.
Na koniec stwierdza, że piłka jest teraz po stronie burmistrza, który powinien wszystko przeanalizować i zakomunikować swoje zdanie.
Burmistrz nie chce na razie zdradzić, czy wnioskował będzie do radnych o sprzedaż hali, czy opowie się za jej remontem. Na profilu facebookowym Mateusza Cebuli napisał, że wszystko przedstawi radnym i mieszkańcom na najbliższej sesji.
Sesja Rady Miejskiej odbędzie się w przyszłym tygodniu, w piątek 28 stycznia br.
Sprawę na naszym profilu debica24 na Facebooku oraz profilach Marty Pawełko-Tokarz i Mateusza Cebuli komentują mieszkańcy.
Jerzy Zięba (świetny tenisista i propagator tego sportu): Bronić remontu. Hala powinna służyć społeczności lokalnej. Sport, to zdrowie, a zdrowia ludziom teraz potrzeba, jak nigdy!
Sławomir Lipa: Wojsku to można wynająć.Remont i niech służy społeczeństwu już raz za nią zapłacili.
Jurek Godzisz: Bronić hali dla mieszkańców. Młody wirażka kolejny raz usiłuje namieszać. Od reprezentacji miasta jest aktualny burmistrz, a nie ex. Dziwne układy w tym mieście.
Damian Smagacz: Ten obiekt to trup, o jakim uprawianiu sportu tu mowa skoro klepki latają na wszystkie strony.
Krzysztof Nykiel: Czasem tam chodziłem pograć, teraz to się nie da w ogóle. Ktoś o to dba? Marta Pawelko coś może pani odnośnie tego się wypowiedzieć? To chyba pani podlega? Ten cały remont to ma w sobie jakieś odnowienie nawierzchni czy coś?
Janina Szczudło: To wojsko zniknie, a hala jest potrzebna mieszkańcom Dębicy. Bezwzględnie remontować .Popieram Panią Martę.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Szanowni Państwo! Wobec próby tworzenia narracji odbiegającej od faktów zachęcam do zapoznania się z całością mojego wpisu, którego dyrektor MOSiR nie miała ochoty/odwagi zacytować w całości a jedynie wyrywkowo na swoje potrzeby: https://www.facebook.com/mateuszcebula/posts/450259823238482 Sprawę przedstawiłem tam w sposób prezentujący obydwa rozwiązania leżące na stole i zwróciłem się do mieszkańców o opinię, co pomoże radnym podjąć ewentualne decyzje. Sam czekam na te opinie, ale do tego trzeba znać cały obraz sprawy.
Kiedy zostaną sprzedane obiekty po byłej szkole?
dyrektorka jest orzeciwna sprzedazy ???????? a co ta pani zrobila do tej pory by zaczac remont , zlozony jakis projekt ???? , tyle lat dyrektorem i co nic projekt nie ruszony szczerze trzeba powiedziec z ta pania nikt sie nie liczy nic nie zalatwi ,
Nie wiem, co się dzieje z tym miastem..obiekt, który mógłby służyć mieszkańcom sprzedaje się wojskowym, których tu w zasadzie być nie powinno. Rozwój po podkarpacku nabiera nowego znaczenia..
Halę należy odsprzedać wojsku, by mogło jej używać zgodnie z potrzebami, za godne pieniądze aby można było wybudować nową halę na potrzeby mieszkańców lub przeznaczyć środki że sprzedaży na remont hali sportowej po zlikwidowanym gimnazjum.
A hale przy szkolach pozamykane. moze by je otworzyc mieszkancom.Najwieksza przy szkole nr 6.Komu ona jest potrzebna.
Wojsku się nie odmawia. Murem za polskim mundurem, czyż nie ?
Ktos slusznie stwierdzil ze to wojsko przestanie istniec, wiec sprzedac wojsku, za chwile i tak wroci do miasta :) Z tym, ze ja bym dorzucil w gratisie radnych - czlonkow komisji sportu oraz burmistrzow. Z tym, ze wazne. W gratisie, a nie za doplata. Wiem, ze bedzie ciezko, ale jak juz byla propozycja z krokodylem, to w zamian za nich chociaz 1 wielblad? Tak dywaguje......
Pani Marto umie pani zdobyc pieniadze na fotele na holu w domu sportu super cena pewnie w promocji, a na hale sportowa nie potradi pani zdobyc takich drobnych? Po stanie hali widac jak Pani bedzie bronila sprzedazy ???????? , strasznie manipuluje ?
Burmistrz potrafi budowac napięcie czekam na tą sesje spac po nocach nie moge :)
A czy pomysł sprzedaży nie wyszedł od Pani Dyrektorki? Obłuda i żenada pełna manipulacja? Najpierw moze sie ktoś wytłumaczy z przyznanych funduszy na stowarzyszenia?
Szanowni Państwo! Wobec próby tworzenia narracji odbiegającej od faktów zachęcam do zapoznania się z całością mojego wpisu, którego dyrektor MOSiR nie miała ochoty/odwagi zacytować w całości a jedynie wyrywkowo na swoje potrzeby: https://www.facebook.com/mateuszcebula/posts/450259823238482 Sprawę przedstawiłem tam w sposób prezentujący obydwa rozwiązania leżące na stole i zwróciłem się do mieszkańców o opinię, co pomoże radnym podjąć ewentualne decyzje. Sam czekam na te opinie, ale do tego trzeba znać cały obraz sprawy.
Kiedy zostaną sprzedane obiekty po byłej szkole?
dyrektorka jest orzeciwna sprzedazy ???????? a co ta pani zrobila do tej pory by zaczac remont , zlozony jakis projekt ???? , tyle lat dyrektorem i co nic projekt nie ruszony szczerze trzeba powiedziec z ta pania nikt sie nie liczy nic nie zalatwi ,