Na stanowisko szóste na Dworzec PKS w Dębicy podjeżdżały zazwyczaj autobusy jadące do Bączałki, Grudnej Górnej czy Jodłowej. W czwartek 20 października zajechała tu biało-żółta budka na kółkach.
Została ustawiona tak, że pasażerowie oczekujący tu do tej pory na autobus nie mają teraz na to miejsca. Za to otrzymają możliwość posilenia się jedzeniem typu fast-food zanim do pojazdu wsiądą.
Jako że obecnie większość pasażerów stanowią uczniowie szkół ponadpodstawowych dojeżdżających z okolicznych miejscowości do Dębicy, pomysł wydaje się być trafiony. Zarobić na tym może zarówno prowadzący działalność handlową, jak i wynajmujący miejsce, którym jest właściciel firmy PKS-Monis Gustaw Fediów.
W obliczu kryzysu gospodarczego i szalejącej inflacji to są te dobre wiadomości. Gorszą jest ta, że młodzież, która kupi zapiekankę czy hot-doga nadal nie będzie miała gdzie usiąść.
O braku ławek na dworcu pisaliśmy już wiele razy. Właściciel wyjaśniał, że musiał je zdemontować ze względu na pandemię, bo ludzie grupowali się na nich nie zachowując zalecanych odległości od innych.
Później Gustaw Fediów zapewniał, że są w renowacji i wrócą, kiedy skończy się pandemia. Miał też pomysł, by zastąpić stare drewniane siedziska nowymi plastikowymi. Choć jednak o pandemii już prawie zapomnieliśmy, to ani ławek ani krzesełek nadal nie ma.
Przepraszam, jest jedna. Stoi po tej stronie dworca, z której odjeżdżają autobusy w kierunku Stasiówki. Obsługę tej linii Monis przejął od Ogro-Transu, a kursy wykonuje w ramach umowy z gminą Dębica. Wójt Stanisław Rokosz postawił warunek, że ławka ma wrócić i stoi znowu od września ubiegłego roku.
Towarzystwo św. Brata Alberta jest wdzięczne za każdą pomoc
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mnie przeraża to, że autor artykułu martwi się o miejsce siedzące dla uczniów konsumujących te "posiłki", a nie o to, że oni w ogóle to jedzą!
Może PINB weźmie się w końcu za tą wiatę
To już chyba 10 budka przy ul. Kolejowej, "reprezentacyjnej" ulicy naszego miasta, bo prowadzącej od Dworca PKP do Rynku, przy czym połowa stojących budek, jest nieczynna - jedną z nich widać na zdjęciu.
Ta pstrokata buda w znaczący sposób podniesie atrakcyjność, już i tak wspaniałego w tamtym rejonie krajobrazu miasta :-)
Ten "dworzec" to jakaś masakra. Wstyd na całą Polskę. Wizytówka rządzących miastem:-\
A kiedy z dworca PKP znikną informacje o obowiązku noszenia maski
Przestrzeń pod wiatą jest niewykorzystana, przecież tam jeszcze można ustawić ze dwa garaże blaszane.
Ok, chlopina zaczynal kiedys z jednym starym autosanem, a pozniej wykupil debicki PKS.... Teraz mu sie zarzuca, ze biznes potrafi robic? A moze warto spytac tych, co zarzadzali PKSem, ze majac znacznie wieksze srodki trwale, czemu biznesu nie potrafili zrobic? Gdzie byli zwiazkowcy? Tzn. widomo gdzie, siedzieli przy biurkach i pieniadze za to brali. Kto nalegal na sprzedaz PKSu? Dzisiaj jest prezesem jednej ze spolek podleglych Orlenowi. I nie dlatego, ze ma wiedze, umiejetnosci w zarzadzaniu. Ma plecy polityczne. Wiec kolejna budka? Jasne, kolejne kilka, kilkaset, kilkanascie tysiecy zlotyc zarobione przez Monis, jednoczesnie iles milionow zlotych stracone przez panstwo, ktore bylo wlascicielem PKSu....
Mnie przeraża to, że autor artykułu martwi się o miejsce siedzące dla uczniów konsumujących te "posiłki", a nie o to, że oni w ogóle to jedzą!
Może PINB weźmie się w końcu za tą wiatę
To już chyba 10 budka przy ul. Kolejowej, "reprezentacyjnej" ulicy naszego miasta, bo prowadzącej od Dworca PKP do Rynku, przy czym połowa stojących budek, jest nieczynna - jedną z nich widać na zdjęciu.