Mija właśnie dwa lata odkąd miasto przejęło od Gminy Żydowskiej Wyznaniowej w Krakowie dębicką synagogę. Za zabytkowy budynek zapłacić trzeba było 380 000 zł.
Był to jednak dopiero początek wydatków, bo budynek wymaga generalnego remontu - od fundamentów, aż po dach, co jeszcze w 2024 roku potwierdził Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków, podkreślając bardzo zły stan zachowania obiektu. Ze swojej strony zlecił m.in. osuszenie i zabezpieczenie fundamentów, odsunięcie od nich chodnika i parkingów, remont ścian zewnętrznych i wewnętrznych, poprawienie więźby dachowej, wymianę dachu na płaską blachę, drzwi, okien, posadzek, instalacji. Wszystkie prace remontowo-konserwatorskie miasto będzie musiało przeprowadzać oczywiście we współpracy z konserwatorem, bo dawna bożnica wpisana jest do rejestru zabytków.

W 2024 roku w synagodze przeprowadzone zresztą zostały badania konserwatorskie. Ze sprawozdania przygotowanego przez Elżbietę Wiącek-Lach wynika, że pod posadzką znajdują się tam kamienne płyty wykonane prawdopodobnie z wapienia dębnickiego, zwanego też marmurem dębnickim, a na ścianach pod warstwami farby, znaleźć można fragmenty zabytkowych polichromii.
Autorka opracowania podkreśla, że wyeksponowanie tam wszystkich zachowanych na ścianach partii malowideł, lub też ich najlepiej zachowanych fragmentów pozwoli przybliżyć historię tego miejsca.
- Podjęcie próby ratowania cennej substancji zabytkowej w formie architektury oraz wystroju malarskiego wnętrza jest tym bardziej istotne, że wiele tego typu obiektów nie przetrwało działań wojennych. Z prowadzonej analizy historycznej i ikonograficznej wynika, że w Polsce nie zachowały się barokowe dekoracje malarskie synagog, tym bardziej ekspozycja polichromii w Dębicy jest tak ważna - czytamy w sprawozdaniu.
Przetarg na opracowanie dokumentacji projektowo-kosztorysowej przebudowy i modernizacji synagogi oraz wykonanie ekspertyzy mykologicznej wygrała Pracownia Inżynierska z Krakowa. Jej koszt to: 298 890 zł. Zlecenie obejmowało m.in.: wykonanie projektów modernizacji właściwie wszystkich instalacji wewnętrznych, a także montażu nowych, m.in. monitoringu, sieci wi-fi, czy instalacji multimedialnych. Do tego projekt zagospodarowania terenu, małej architektury, zieleni, a także wnętrza, wraz z jego aranżacją, doborem mebli i wyposażenia. Wszystko to, by przygotować budynek pod działalność w nim centrum kulturalno-społecznego.

To wszystko świadczy o tym, że miasto w sprawie synagogi nie próżnuje, mimo, że fizycznie nie widać jeszcze żadnych efektów. Co więcej, co podkreśla burmistrz Mateusz Kutrzeba, to co najważniejsze przy tej inwestycji, czyli pieniądze na jej realizację, urzędnikom już udało się zdobyć. Miasto już w przyszłym roku przeznaczy na ten cel ponad 2,1 mln zł. A to dzięki dofinansowaniu w ramach Dębicko-Ropczyckiego Obszaru Funkcjonalnego. To ten sam program z którego pochodzić będą pieniądze na przebudowę Rynku, rozbudowę Muzeum Regionalnego, modernizację miejskiego monitoringu, czy wyposażenie Domu Kultury Mors.
- Z tych samych pieniędzy teraz będziemy budować ścieżki rowerowe - podpowiada Mateusz Kutrzeba.
Twierdzi ponadto, że gminy wchodzące w skład DROF czekają jeszcze tylko na jeden samorząd. Jeśli ten będzie gotowy, to marszałek w ciągu kilku tygodni powinien ogłosić nabór i pieniądze do nich trafią. Potem pozostanie ogłosić przetarg, co oznacza, że w przyszłym roku prace przy synagodze powinny się rozpocząć. Na razie jednak nie chce rzucać żadnymi konkretnymi terminami, bo tych nie da się określić precyzyjnie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A co z zabytkowym mosten na Wisłoce w przedłużeniu ul Kościuszki?
Akurat jeśli chodzi o Dębice to mają zdolność niszczenia zabytkowych mostów...
przecież nie jest taki zły. nie wiem w czym problem?
A co z zabytkowym mosten na Wisłoce w przedłużeniu ul Kościuszki?
Akurat jeśli chodzi o Dębice to mają zdolność niszczenia zabytkowych mostów...
przecież nie jest taki zły. nie wiem w czym problem?