Te płyty są Lasów Państwowych
Każdy kto ma lub miał pieska lub kota wie doskonale, że te bardzo rozumne zwierzęta oznaczają moczem swój teren. To znak dla obcych, że tutaj rządzą i nie życzą sobie obecności innych zwierząt tego gatunku.
Tak sobie pomyślałem, gdy zobaczyłem napis na pierwszej płycie betonowej w Latoszynie na drodze prowadzącej w stronę lasu. To Nadleśnictwo Dębica uważało za stosowne zaznaczyć ten teren. Jest ich i wara obcym od tego miejsca.
Dzielni leśnicy musieli sobie zadać trochę trudu i ponieśli zapewne jakieś koszty tego przedsięwzięcia. Trzeba było kupić farbę, która nie będzie znikać po deszczach i blaknąć pod wpływem słońca. Potem napis trzeba było pomalować, literami drukowanymi i bez błędów. Dla wielu patriotów biorących udział w internetowych przepychankach takie wymagania są zbyt wysokie. Tutaj zadanie zostało wykonane wzorowo.
Zostawiając jednak żarty na boku mogę z dużą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić, że powód pojawienia się tego napisu w pobliżu Uzdrowiska Latoszyn Zdrój jest bardziej prozaiczny. Oto kilka już razy widziałem ciężkie samochody zwożące pościnane w lesie drzewa. Parkujące na płytach lub w ich bezpośredniej bliskości samochody kuracjuszy utrudniały przejazd ciężarowego samochodu wiozącego dłużyce. Stąd nawoływania klaksonem do przestawienia auta.
Teraz przynajmniej wiadomo czyje są te betonowe płyty. A może by tak szlaban postawić? Poddaję pomysł pod rozwagę kierownictwu Nadleśnictwa Dębica Lasów Państwowych.
Andrzej Janiec
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak można cokolwiek namalować litrami "drukowanymi"? Zastanów się pan...
Jak zwykle - argumentów brak, to trzeba się przyczepić do jakiegoś drobiazgu. A może red. Janiec gdzieś zrobił "literówkę"? To byłaby frajda, prawda? Jest o drzewach wycinanych, o miejscu, które powinno być otoczone szczególną opieką, gdyż ma szansę stać się uzdrowiskiem, ale najważniejsze są litery "drukowane". I wydaje się panu, że masz rację? To przeczytaj co można znaleźć w internecie: "Jakie to są drukowane litery? - termin „drukowane litery” odnosi się do tekstu pisanego ręcznie, przypominającego kształtem duże litery pisma drukowanego." I to jest w internecie, mądralo...
Możesz pan klękać i błagać jak na tej fotce ale i tak pan mnie i wielu ludzi nie przekona do swojej agitacji POlitycznej.
Krytyk jak zwykle broni władzy, nieprzemakalny na ŻADNE argumenty. Cóż, PiS to stan umysłu. I nie współczuję tym wszystkim zaślepionym i niedostrzegającym dewastacji lasów, zatrucia Odry, łamania konstytucji, niszczenia praworządności, kłamstw odnośnie sprowadzenia za łapówki setek tysięcy imigrantów, bicia kobiet, drożyzny, szczucia i opluwania w panstwowej telewizji opozycji, niszczenia kultury, nazywania społeczeństwa wyrażającego inne poglądy: chamską hołotą, a ostatnio świniami... nie współczuję KRYTYKOWI i nie chcę go znać! Liczę na to, że 15 października ucieknie do mysiej dziury.
I na wzajem...
Kobieta trzezwa? Mozesz wymylać i powielać te bzdury z meinstremowych mediow,a ludzie widza i myślą i pokażą wam 15 października gdzie wasze miejsce.
Chłopie może by tak wreszcie być normalnym człowiekiem a nie być zaślepionym wyznawcom jakichś opcji. Obok jest tylko życie. A nie jakieś PiSy PO itd. b
Kobieta trzeźwa? Raczej nie bo wszystko co ją martwi i z czym się zgadzam niestety pozostanie z nami po 15.10 i to bez względu na wyniki wyborów.
Jak można cokolwiek namalować litrami "drukowanymi"? Zastanów się pan...
Jak zwykle - argumentów brak, to trzeba się przyczepić do jakiegoś drobiazgu. A może red. Janiec gdzieś zrobił "literówkę"? To byłaby frajda, prawda? Jest o drzewach wycinanych, o miejscu, które powinno być otoczone szczególną opieką, gdyż ma szansę stać się uzdrowiskiem, ale najważniejsze są litery "drukowane". I wydaje się panu, że masz rację? To przeczytaj co można znaleźć w internecie: "Jakie to są drukowane litery? - termin „drukowane litery” odnosi się do tekstu pisanego ręcznie, przypominającego kształtem duże litery pisma drukowanego." I to jest w internecie, mądralo...
Możesz pan klękać i błagać jak na tej fotce ale i tak pan mnie i wielu ludzi nie przekona do swojej agitacji POlitycznej.