Badanie alkomatem wykazało, że mieszkaniec Dębicy na motorowerze jechał pijany. Na dodatek miał zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, który kończył się...dzisiaj.
Do zdarzenia doszło wczoraj przed godziną 18 na ulicy Sandomierskiej. Stan w jakim się znajdował kierujący skuterem z pewnością wpłynął na koordynację ruchów, a to z kolei na fakt, że nie mógł zapanować nad jednośladem. Kiedy na miejsce zdarzenia przybyli policjanci, byli tam już strażacy, którzy opatrywali kierującego. Od mężczyzny czuć było silną woń alkoholu, więc mundurowi czynności zaczęli od przebadania go alkomatem.
- Pan wydmuchał ponad 2,5 promila - informuje asp. szt. Jacek Bator, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
I wyjaśnia, że kierujący skuterem na łuku drogi wjechał w błoto, co spowodowało poślizg jednośladu i doprowadziło do przewrócenia pojazdu. Wezwane na miejsce służby medyczne zdecydowały o przewiezieniu 43-latka z Dębicy do szpitala. Tam badanie na zawartość alkoholu zostało powtórzone i okazało się, że wynik nieznacznie wzrósł. A to oznacza, że bezpośrednio przed jazdą.
Po sprawdzeniu w systemie wyszło na jaw, że mężczyzna miał zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów.
- Który kończył się następnego dnia, czyli dzisiaj - dodaje rzecznik.
Mężczyzna odpowie zatem za kierowanie pod wpływem alkoholu i złamanie sądowego zakazu. Na pewno dostanie kolejny.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ha ha ... "Napewno dostanie następny....." Niech te zakazy wsadzą sobie tam gdzie słońce nie dochodzi.... Nikt z nich sobie nic nie robi. Tylko odsiadka!!! Nie koniecznie w latach ale jakby sobie z pół roku posiedział to potem by inaczej robił..
Ha ha ... "Napewno dostanie następny....." Niech te zakazy wsadzą sobie tam gdzie słońce nie dochodzi.... Nikt z nich sobie nic nie robi. Tylko odsiadka!!! Nie koniecznie w latach ale jakby sobie z pół roku posiedział to potem by inaczej robił..