Reklama

Miała zabijać piechotę. Podskakująca Betty znaleziona w Braciejowej - zdjęcia

Zazwyczaj znajdowane są u nas granaty moździerzowe oraz pociski artyleryjskie. Zdarzają się jednak i takie zabójcze pamiątki po II wojnie światowej, jak ta znaleziona w Braciejowej.

Podczas prac polowych natrafiono tam na Schrapnellmine 35, znaną też pod nazwami Mina typu S i S-Mine. Alianci nazywali ją pieszczotliwie Podskakująca Betty, a nazwę tą otrzymała w związku ze sposobem, w jaki działała. Były one wyjątkowo niebezpieczne. Po nadepnięciu na zapalnik wyskakiwały z ziemi na wysokość ok. 1 m, eksplodowały w powietrzu rozrzucając wokół metalowe elementy, które raniły i zabijały żołnierzy. Ale też cywilów. S-Mine skonstruowana została przez Niemców w 1935 roku. Dziesięć lat później, kiedy nazistowskie Niemcy kapitulowały po przegranej wojnie, ich produkcja zamknęła się liczbą 1,93 mln sztuk. Ile zalega ich jeszcze w ziemi nie wiadomo. 

Niewybuch do czasu przyjazdu saperów pilnowany był przez policję. Dzisiaj został zabrany przez żołnierzy z 21. Brygady Strzelców Podhalańskich w Rzeszowie. To kolejna ich wizyta w naszym powiecie w ostatnich dniach. We wtorek 23 listopada przyjechali do Róży, gdzie również w polach znaleziony został granat moździerzowy kal. 50 mm.

Reklama

- Na niewybuch natrafiono dzień wcześniej, a do czasu przyjazdu patrolu saperskiego pilnowali go policjanci - mówi st. asp. Jacek Bator, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.

Czytaj także: Pożar wybuchł nad ranem, straty są bardzo duże

Aplikacja na Androida

Reklama


Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama