Ponad trzydziestu strażaków walczyło z pożarem domu w Łękach Górnych. Zgłoszenie o tym dotarło do służb dzisiaj o godz. 0:23.
Na miejsce dyżurny skierował strażaków zawodowych z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej z Dębicy, a także ochotników z Pilzna, Łęk Dolnych i Łęk Górnych. Łącznie 33 osoby.
- Po przyjeździe na miejsce pierwszego zastępu pożarem objęty był cały budynek - mówi bryg. Wiktor Porada z KP PSP w Dębicy.
Strażacy bardzo szybko ustalili, że drewniany dom jest odcięty od mediów. Natychmiast również przystąpili do gaszenia pożaru. Przeszukana została najbliższa okolica płonącego budynku, a także - już po ugaszeniu ognia - on sam. Na szczęście w pożarze nikt nie ucierpiał. Strażacy rozebrali nadpalone części, które groziły zawaleniem, a także sprawdzili pogorzelisko za pomocą kamery termowizyjnej. Przyczyny wybuchu pożaru wyjaśnia policja, choć fakt, że do domu nie było podłączonych żadnych mediów może świadczyć o tym, że doszło do podpalenia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
styrta sie poli ktos podpolil styrte
styrta sie poli ktos podpolil styrte