Kolejny transport drewna bukowego
Wiele razy widziałem samochód wywożący drewno z lasu nad Uzdrowiskiem Latoszyn. Zjeżdżał bardzo powoli, zgrzytając hamulcami na większych górkach. Dopiero jednak teraz udało mi się zrobić zdjęcie. Przy okazji między mną i kierowcą oraz jego pomocnikiem wywiązał się interesujący dialog.
Widok człowieka robiącego zdjęcie wywołał u kierowcy oznaki zdenerwowania: - Dlaczego pan robi zdjęcia? – zapytał. – Odpowiem panu, gdy pan mi najpierw powie dlaczego pan pyta – powiedziałem. – Ekolog – powiedział kierowca tak do mnie, jak i do swojego pomocnika. „Ekolog” zabrzmiało w jego ustach bardzo pogardliwie. – Każdy rozsądny człowiek powinien być teraz ekologiem – odpowiedziałem czując, iż jestem wobec tego zwolniony z wyjaśnienia kierowcy dlaczego robię zdjęcia wywożonego drzewa. – To co robimy jest właśnie ekologiczne – powiedział kierowca, wywozimy drzewa wyrwane przez nawałnicę.
Samochód odjechał a mnie przypomniał się bardzo celny fragment felietonu Agnieszki Majby-Pochwat z 35 nr. Obserwatora Lokalnego: - Tymczasem nazajutrz po nawałnicy pierwsze kroki skierowaliśmy do lasu, by stwierdzić, że żadna burza nie jest w stanie narobić takich ubytków, jak trwająca od niedawna wycinka (…).
Wywożone drzewa nie wyglądały na uszkodzone przez nawałnicę. Nie zdążyłem o tym powiedzieć kierowcy oraz o tym, że ten samochód wywożący pościnane drzewa z lasu nad Uzdrowiskiem Latoszyn widziałem wiele razy. Kilka miesięcy co najmniej przed nawałnicą.
Andrzej Janiec
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Panie Janiec, takiś Pan wykrztałcony, a nie wiesz Pan że po "nr" nie stawia się kropki???
Siła i dąb - jaja sobie robisz? Po pierwsze - wykształcony pisz przez „sz”, bo to wyjątek od reguły „rz” po spółgłoskach b, ch, d, j, k, p, t, w. A po nr nie piszemy kropki owszem, ale w tym wypadku piszemy, bo to jest skrót nie od słowa numer, a od słowa numerze. Paniał? Dostałeś darmową lekcję języka polskiego, nie musisz dziękować:)
Szanowny Panie Redaktorze, Zgadzam się z Pańską tezą, jakoby dziś słowo "ekolog" w ustach tak zwanych prostych ludzi brzmiało nad wyraz pejoratywnie. Dostrzegam to również podczas swojej pracy akademickiej, z młodzieżą, którą przecież tak bardzo cenię. Niestety lata obrzydzania przez obecną władzę wszelkich postaw prośrodowiskowych i proekologicznych zrobiły swoje. Sam, osobiście, mimo mojej profesury, spotkałem się z niezmiernie wrogą postawą, w czasie przeprowadzania badań dobrostanu rybnego w Odrze w zeszłym roku. Nie raz musiałem, mówiąc wprost, uchylać się przed rzuconym w mom kierunku przez aktyw wędkarski kamieniem. Na nic zdały się tłumaczenia na temat pozytywów wynikających z moich badań. Suweren po prostu wie lepiej! Cóż robić, Panie Redaktorze!? Załamywać ręce, czy wykrzesać w sobie ukryte w głębi pokłady energii aby nadal edukować u podstaw masy robotniczo-chłopskie? Nie jest to łatwe, wymaga niemalże nadludzkiej energii, ale dla dobra Ojczyzny, Polski powinniśmy wszyscy być na to poświęcenie gotowi. Pozdrawiam serdecznie Pana Redkatora Proszę się nie poddawać
Wykrzesać to trzeba pokłady kultury. Mieni się pan (celowo mała) profesorem a bije z wypowiedzi poczucie wyższości i pogardy dla "plebsu". Nie, nie jest pan nikim lepszym. Jest pan jak każdy, bo wiele ludzi ma rozleglejszą wiedzę,a jednak są pokorni .
natomiast kierowca -święta racja ...
Kampania wyborcza kosztuje a że gra toczy się o kolejne lata immunitetu to cena nie gra roli. Mam nadzieje że doczekam czasu że każdy z tych wojowników dobrej zmiany z ul Wiejskiej, stanie przed sądem na oczach wszystkich
Zboże czy ziemniaki rosną jeden sezon wegetacyjny, po czym zostają zebrane lub wykopane, Las gospodarczy rośnie od 40 do 60 lat, po czym zostaje wycięty i zasadzony nowymi drzewkami, i znów rośnie kolejne 60 lat , jedno pokolenie. Czego pan Janiec nie rozumie? Człowiek zmienił przyrodę, lasy od wieków są wykorzystywane gospodarczo. Chleb z którego pan redaktor robi śniadanie czy kolację , pochodzi ze zboża , pod którego zasiew wycięto lasy. Ma pan tyle lat ale o gospodarce pojęcie mierne.
Nie ma co hymkać - panie Hmm - niezalogowany. Nie chodzi o to, że drzewa były wycinane i że będą wycinane, ale o to ile tych drzew jest wycinanych. O proporcje wycinania. Rozumieją to fachowcy od tej barbarzyńskiej wycinki, gdyż wycinają połacie lasu dalej do dróg, aby tych łysin nie było widać. Pan Hmm - niezalogowany nie widzi co się dzieje w przyrodzie? Pewno jest zdania, że te wszystkie zdarzenia i anomalie pogodowe, to wina Tuska, Webera i całej Unii Europejskiej. Ile pan ma lat, panie Hmm - niezalogowany, że pan tego nie rozumie?
w 1934 powódź w dolinie Dunajca i Wisłoki zmiatała z powierzchni całe wioski. Czyżby to była wina leśników ? Ludzie, myślcie troszkę sami, nie ulegajcie propagandzie polityków , bo im o koryta chodzi , nie o nas.
Panie Janiec, takiś Pan wykrztałcony, a nie wiesz Pan że po "nr" nie stawia się kropki???
Siła i dąb - jaja sobie robisz? Po pierwsze - wykształcony pisz przez „sz”, bo to wyjątek od reguły „rz” po spółgłoskach b, ch, d, j, k, p, t, w. A po nr nie piszemy kropki owszem, ale w tym wypadku piszemy, bo to jest skrót nie od słowa numer, a od słowa numerze. Paniał? Dostałeś darmową lekcję języka polskiego, nie musisz dziękować:)
Szanowny Panie Redaktorze, Zgadzam się z Pańską tezą, jakoby dziś słowo "ekolog" w ustach tak zwanych prostych ludzi brzmiało nad wyraz pejoratywnie. Dostrzegam to również podczas swojej pracy akademickiej, z młodzieżą, którą przecież tak bardzo cenię. Niestety lata obrzydzania przez obecną władzę wszelkich postaw prośrodowiskowych i proekologicznych zrobiły swoje. Sam, osobiście, mimo mojej profesury, spotkałem się z niezmiernie wrogą postawą, w czasie przeprowadzania badań dobrostanu rybnego w Odrze w zeszłym roku. Nie raz musiałem, mówiąc wprost, uchylać się przed rzuconym w mom kierunku przez aktyw wędkarski kamieniem. Na nic zdały się tłumaczenia na temat pozytywów wynikających z moich badań. Suweren po prostu wie lepiej! Cóż robić, Panie Redaktorze!? Załamywać ręce, czy wykrzesać w sobie ukryte w głębi pokłady energii aby nadal edukować u podstaw masy robotniczo-chłopskie? Nie jest to łatwe, wymaga niemalże nadludzkiej energii, ale dla dobra Ojczyzny, Polski powinniśmy wszyscy być na to poświęcenie gotowi. Pozdrawiam serdecznie Pana Redkatora Proszę się nie poddawać