To 29-letni motocyklista z Dębicy był sprawcą wypadku na tzw. patelni, fragmencie zakopianki w Chabówce, gdzie motocykliści od kilku lat urządzają sobie nielegalne wyścigi. Mimo groźnie wyglądającego zdarzenia nic mu się nie stało, a film z tego nagrania obiega sieć.
W niedzielę odbyły się tam motocyklowe zawody, obserwowane z wysokiego nasypu przez setki ludzi. Dębiczanin prawdopodobnie chciał przed nimi przejechać na jednym kole. Pokaz się nie udał, motocykl wyrwał do przodu, a mężczyzna został na asfalcie, po którym sunął jeszcze przez kilkadziesiąt metrów. Wstał o własnych siłach, dostał potem mandat za stworzenie zagrożenia na drodze.
Tymczasem motor przekoziołkował, przeleciał wysoko nad barierką na drugi pas i zatrzymał się przed osobowym autem, którego kierowca zdołał wyhamować. Do tragedii było blisko, gdyby lecący niczym pocisk wystrzelony z katapulty motocykl uderzył w samochód, osoby nim jadące nie wyszłyby z tego bez szwanku.
Motocykliści w Chabówce nic nie robią sobie z patroli policji. Podczas tych wyścigów było tam 5 radiowozów, ale mandaty wliczają oni w koszty „zabawy”.