Miska ryżu receptą na sukces według Morawieckiego
Inflacja najwyższa od ćwierć wieku – 18.4 proc!
Prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński już, już chciał obwieścić, że szczyt inflacji jest za Polakami a tu taką przykrość zrobił mu Główny Urząd Statystyczny. Przypomnę 18.4 proc. wzrosły ceny w porównaniu do lutego 2022 roku.
Ale dobrego humoru prezesa Glapińskiego to nie mąci: - Generalny trend jest jasny: od marca inflacja leci w dół o dziesięć punktów procentowych w ciągu roku i na koniec 2023 schodzimy do jednocyfrowej inflacji - mówił szef NBP na ostatniej tzw. konferencji prasowej.
Kto chce niech wierzy.
Z prezesa Glapińskiego warto w tym kontekście przypomnieć receptę na finanse osobiste i zdrowie: kiszonki, szczególnie kapusta kiszona. Nie uganiać się za pomidorami, paprykami i nie pić soku pomarańczowego.
Ale także Matusz Morawiecki miał swoje recepty na sukces, zdrowe odżywianie się i finanse. Już w restauracji Sowa i Przyjaciele idol wyborców PiS (wtedy związany bardziej z Platformą Obywatelską) Mateusz Morawiecki także dawał przepisy swoim rozmówcom na wzmacnianie motywacji do pracy. Przypomniał, że „Jak ludzie ci zapier…. za miskę ryżu, jak było w czasach po drugiej wojnie światowej i w trakcie, to wtedy gospodarka cała się odbudowała.
I dalej mówił, że ludzie muszą obniżyć swoje oczekiwania. „Bo jak obniżymy, to w ślad za tym wszystko pójdzie dobrze, się da zreperować. Będziemy zapier… i rowy, ku… kopać, a drudzy będą zakopywać, będziemy zadowoleni. Będziemy (…) wtedy my jako ludzie mniejsze firmy mieć emerytury. Mniejsze oczekiwania.
Ciekawe, że w Jaśle pan premier Mateusz Morawiecki mówił inaczej. I jak to wytłumaczą dyskutanci tego blogu. Tylko proszę o jakieś nowe argumenty. Pomnik Lenina i wyzywanie mnie od towarzyszy już mi się znudziły.
Na rozjaśnienie umysłu kapusta kiszona i miska ryżu.
Andrzej Janiec
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nikt nie da wam więcej niż ja mogę wam obiecać.
Nie ma komentarzy? Czyżby apel Jańca o to, by dyskutować z nim, a nie obrzucać go obelgami poskutkował? Oj, krytyku z sensem jesteś aż tak naiwny, że w to uwierzyłeś? Nie ma komentarzy, bo nie ma. Widać wszyscy z szanownego komentariatu pamiętają co też wygadywał Pinokio jedząc ośmiorniczki i popijając jakimś winkiem. A Glapiński - ech, o tym panu nie ma co mówić. Wynik inflacji sam mówi za siebie. Jak by powiedzał jeden pan: alleluja i do przodu.
Nikt nie da wam więcej niż ja mogę wam obiecać.
Nie ma komentarzy? Czyżby apel Jańca o to, by dyskutować z nim, a nie obrzucać go obelgami poskutkował? Oj, krytyku z sensem jesteś aż tak naiwny, że w to uwierzyłeś? Nie ma komentarzy, bo nie ma. Widać wszyscy z szanownego komentariatu pamiętają co też wygadywał Pinokio jedząc ośmiorniczki i popijając jakimś winkiem. A Glapiński - ech, o tym panu nie ma co mówić. Wynik inflacji sam mówi za siebie. Jak by powiedzał jeden pan: alleluja i do przodu.