Co kryje się za piękną historią klubu?
„Polonia”, najbardziej warszawski i najstarszy piłkarski klub Stolicy rozpoczyna sezon w I lidze. Klub wraca do czołówki piłkarskich drużyn. Jeszcze jeden sezon – wierzą kibice – i „Polonia” uczestniczyć będzie w rozgrywkach o mistrzostwo Polski.
Na początek (w sobotę 22 lipca) mecz z drużyną GKS Tychy. Tym razem dość nietypowo rozpocznie się ten mecz, gdyż o godzinie 20.00. Nietypowo, gdyż zwyczajowo mecze przy Konwiktorskiej 6 zaczynają się o godzinie 19.11, dla upamiętnienia daty założenia klubu 1911 roku.
Stefan Szczepłek, legenda piłkarskich dziennikarzy, historyk napisał o „Polonii” Warszawa, że kibiców tego klubu powinno przybywać, bo „Polonia" niesie wartości - nie tylko sportowe, ale i kulturowe”.
Wystarczy powiedzieć, że to właśnie „Polonia” Warszawa została pierwszym po wojnie mistrzem Polski w piłce nożnej w sezonie 1946. Wbrew wszelkiej logice – „Polonia” nie miała nawet swojego stadionu zniszczonego w Powstaniu Warszawskim, te „Dzieci Warszawy”, jak ich wtedy nazywano zdobyły mistrzostwo kraju.
Drużyna cieszyła się wówczas powszechnym uznaniem i szacunkiem w kraju. Oddajmy znów głos Stefanowi Szczepłkowi: - „Kiedy przyjeżdżali do innych miast kibice, niezależnie od sympatii klubowych, witali ich na stojąco brawami”. Dewizą Warszawy zawartą w herbie miasta jest łacińskie zawołanie semper invicta – zawsze niezwyciężona. Odnosi się ona także do „Polonii”, która tak po wojnie, jak teraz, znowu podnosi się z upadku.
Niezawinionego przez siebie, gdyż klub nie cieszył się uznaniem władz komunistycznych. Po zdobyciu tytułu mistrzowskiego odebrano „Polonii” finansowe dotacje, potem zmieniono nazwę (na „Kolejarz”), nie oszczędzono nawet koszulek. Z tradycyjnych czarnych („czarne koszule”) na bordowe.
Kolejny tytuł piłkarskiego mistrza kraju „Polonia” zdobyła już w wolnej Polsce, w 2000 roku. I znowu popadła w tarapaty. Wydobyła się z niskich lig. Znowu jest w I lidze. Kibice, których przybywało wraz z awansami klubu do wyższych lig, wierzą, że w kolejnym roku „Polonia” znajdzie się w ekstraklasie. I oczywiście powalczy z rywalami – może nawet o mistrzostwo kraju?
Andrzej Janiec
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ekstraliga to jest w żużlu
Nie znajdzie sie bo ciezko jest o sponsorow, nie maja stadionu i nie dostana licencji. Ich prezes Greg wspominal o tych problemach.
Ekstraliga to jest w żużlu
Nie znajdzie sie bo ciezko jest o sponsorow, nie maja stadionu i nie dostana licencji. Ich prezes Greg wspominal o tych problemach.