Mieszkaniec Dębicy był przekonany, że rozmawia z doradcą finansowym. Chciał zainwestować, a stracił pieniądze.
Na reklamę zachęcającą do zainwestowania w budowę gazociągu 73-latek natrafił w internecie. Szybko skontaktował się z nim przedstawiciel firmy, zachęcając do zakupu akcji.
- Mężczyzna mówił ze wschodnim akcentem - opowiada Tomasz Zwierzyk, p.o. prokuratora rejonowego w Dębicy.
Niewykluczone jednak, że akcent mógł być udawany, żeby utrudnić ustalenie prawdziwego sprawcy.
Dębiczanin dał się namówić, na wskazane przez rzekomego przedstawiciela firmy konto przelał 4,6 tys. zł.
Kiedy zorientował się, że padł ofiarą oszustwa, zawiadomił policję i prokuraturę.
Śledczy podjęli kroki zmierzające do ujęcia oszustów, ale często postępowania w takich sprawach kończą się fiaskiem, a sprawcy pozostają bezkarni.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ale dlaczego kończą się fiaskiem? Przecież ślady zostają, a konto bankowe na kogoś jest zarejestrowane...
Odpowiedź jest prosta , tego typu naciągacze nie należą do opozycji....
Na ćpuna co za 20 zł wziął na siebie 30 telefonów w Żabce i założył konto w banku albo na młodą dziewczynę co znalazła na olx ofertę łatwej pracy która polega na udostępnieniu numeru konta i podawaniu Blika... W obu przypadkach "sprawcy" nie są wypłacalni więc kasa nie do odzyskania...
po swoich osobistych doświadczeniach z ww instytucją zazwyczaj ich działania kończą się fiaskiem, jakoś mnie to nie dziwi
Doradca finansowy to osoba która idealnie potrafi wytłumaczyć dlaczego wczoraj nie miała racji.
Ale dlaczego kończą się fiaskiem? Przecież ślady zostają, a konto bankowe na kogoś jest zarejestrowane...
Odpowiedź jest prosta , tego typu naciągacze nie należą do opozycji....
Na ćpuna co za 20 zł wziął na siebie 30 telefonów w Żabce i założył konto w banku albo na młodą dziewczynę co znalazła na olx ofertę łatwej pracy która polega na udostępnieniu numeru konta i podawaniu Blika... W obu przypadkach "sprawcy" nie są wypłacalni więc kasa nie do odzyskania...