Liceum Plastyczne w Gdyni nosi imię Magdaleny Abakanowicz
Nie zdążyłem na dębicki Rynek na konferencję prasową Pawła Kowala z Koalicji Obywatelskiej. Grupę towarzyszących posłowi sympatyków i wolontariuszy KO zastałem przy ul. Kolejowej. Wieszali banery kandydatów do Sejmu, także tych z Dębicy. Z posłem Kowalem udało mi się pogawędzić na krótkim odcinku między ul. Kolejową i „zieleniakiem” przy ul. Kraszewskiego.
Nie o wyborczych szansach rozmawiałem z Pawłem Kowalem. Przez parę chwil rozmawialiśmy o wydanej w tym roku pierwszej biografii Magdaleny Abakanowicz. Została napisana właśnie przez lidera listy rzeszowskiej kandydatów do Sejmu z KO. Choć poseł Kowal jest politykiem i publicystą, ale z wykształcenia historykiem.
Postać Magdaleny Abakanowicz interesuje mnie nie tylko dlatego, że była wielką polską artystką, znaną na całym świecie. Również dlatego, że ostatnia jej pracownia mieściła się przy ul. Stępińskiej w Warszawie, miejscu doskonale mi znanym. Mieszkałem przy tej ulicy wiele lat.
Poza tym zawsze, gdy jesteśmy z Żoną w Gdyni odwiedzamy Liceum Plastyczne, którego absolwentką była Magdalena Abakanowicz. Szkoła od kilku lat nosi imię swojej wielkiej absolwentki, uczniowie w swoich pracach wielokrotnie nawiązują do jej twórczości. Często oglądamy te prace, ich wystawy. Magdalena Abakanowicz jest obecna ciągle w tej szkole.
Komplementowany za biografię Paweł Kowal powiedział mi, że z niczego tak nie jest zadowolony, jak właśnie z tej książki. Dodał, że cały jej nakład został wyczerpany mimo, iż została wydana w końcu maja br.
Między Kolejową a „zieleniakiem” jest kilkadziesiąt, może 100 metrów. Brakło mi zatem czasu, abym dowiedział się co się dzieje z pracownią Abakanowicz przy Stępińskiej. Więcej o twórczyni sławnych abakanów można się dowiedzieć z jej biografii „Trauma i sława”. Na „zieleniaku” Paweł Kowal stał się ponownie politykiem. Z paniami handlującymi warzywami i owocami o rzeźbiarstwie Abakanowicz nie rozmawiał.
Andrzej Janiec
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Świetnie pan gra rolę Jarząbka. Żenujące padać na kolana przed człowiekiem który ma poglądy dostosowujące się do sytuacji.
Kowal to lider, jakiego chcemy, na miarę aspiracji Podkarpacia, a nie Gawlik co u Trzaskowskiego kasę trzepie jako szef miejskiej spółki "od śmieci:! Jak podała tvp w rok to było 400 000 zł!
Niech się Pan nie przejmuje tak zwanymi hejterami. Bardzo fajne Pan felietony i przemyślenia pisze, bo tak bym to nazwał. Pozdrawiam.
Władek jest takie brutalne powiedzenie TYLKO KROWA NIE ZMIENIA POGLADOW. Człowiek rozumny gdy orientuje się, że głoszone tezy nijak mają się do deklaracji, towarzystwo opuszcza. Tylko cynik i karierowicz lub człowiek zmanipulowany trwa niezmiennie przy wodzu. Kłamstwo, hipokryzja, afery gonią jedna druga w szalonym tempie. 15 października nadejdzie czas zapłaty!
Trudno komentować ten wpis. Honor, prawdomówność, konsekwencja w działaniu, zasady nie mają znaczenia. Dla kariery można zrobić wszystko, można zaprzeczać samemu sobie. Przykre, że dla wielu nie ma to znaczenia.
Świetnie pan gra rolę Jarząbka. Żenujące padać na kolana przed człowiekiem który ma poglądy dostosowujące się do sytuacji.
Kowal to lider, jakiego chcemy, na miarę aspiracji Podkarpacia, a nie Gawlik co u Trzaskowskiego kasę trzepie jako szef miejskiej spółki "od śmieci:! Jak podała tvp w rok to było 400 000 zł!
Niech się Pan nie przejmuje tak zwanymi hejterami. Bardzo fajne Pan felietony i przemyślenia pisze, bo tak bym to nazwał. Pozdrawiam.