Sztaudynger nie dla grzecznych panienek i ułożonych chłopców
Nie ma szczęścia Jan Izydor Sztaudynger do Dębicy. Choć w tutejszym gimnazjum im. Władysława Jagiełły podjął pierwszą pracę, choć jest jednym z największych polskich fraszkopisarzy, choć jego fraszka była tematem gimnazjalnego egzaminu, to w Dębicy niewielu ludzi pamięta o nim. Nikt np. nie zauważył kolejnej rocznicy jego urodzin.
Nie była to co prawda rocznica okrągła, ale w powodzi bzdurnych rocznic, też nieokrągłych, lecz politycznie słusznych, rocznica 118 urodzin Jana Izydora Sztaudyngera jest znacznie ważniejsza i bardziej warta przypomnienia.
Urodzony 28 kwietnia 1904 roku w Krakowie, tam skończył filologię polską na Uniwersytecie Jagiellońskim. Miał 24 lata, gdy podjął pracę nauczyciela w dębickim gimnazjum. Przyjął go do pracy dyrektor ks. Błażej Kotfis, którego po latach Sztaudynger bardzo dobrze wspominał. Jak mówił był to jedyny jego pracodawca, od którego nie doznał żadnej, nawet najmniejszej przykrości.
Uczył polskiego jedynie przez rok, ale pozostawił po sobie dobre wspomnienia: wyrozumiałego, sympatycznego, pełnego humoru i dystansu do siebie nauczyciela i człowieka.
Kilka lat przed swoją śmiercią (zmarł w 1970 roku) odwiedził – już jako bardzo znany poeta, fraszkopisarz, literat – dębickie Liceum Ogólnokształcące. Budynek był ten sam, patrona nie było, gdyż pozbawiono tego przywileju króla Wł. Jagiełłę. Nie przeszkodziło to jednak Sztaudyngerowi odbyć interesującego spotkania z młodzieżą i nauczycielami szkoły. Po wspomnieniach z pracy czytał swoje fraszki oszczędzając młodzieży te najbardziej pikantne.
Kilka lat temu króciuteńka fraszka pt. „Skarga zmiętego”: „Życie mnie, mnie” była jednym z tematów testu egzaminacyjnego i narobiła sporo kłopotów gimnazjalistom.
W dziedzinie opisywania stosunków damsko-męskich Sztaudynger nie miał sobie równych. Jego „Szumowiny”, to erotyczna klasyka. Najbardziej pikantne są często cytowane z wypiekami na twarzy, choć niewielu zna ich autora.
Jan Izydor Sztaudynger, nie dla grzecznych panienek i ułożonych chłopców.
„Miłość - to potrawa jarska,
A nie czynność kominiarska”
„Oto zasady mojej diety,
Na raz najwyżej – dwie kobiety”
„Od męża do żony
Wiedzie most zwodzony”
”Znałem jedną dziewuchę,
Leżała do góry brzuchem,
Lecz to tylko z ochoty
Do męczącej roboty”
„Humor kobiety polepszy,
Kto ją posoli, popieprzy”
„Czy hrabina, czy kucharka,
Byle w kroku była szparka”
„Gdzie winowajca?
Wśród nas – rzekły jajca”
Andrzej Janiec
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ciekawa postać. Nigdy wcześniej o niej nie słyszałam.
Ciekawe , które to są "bzdurne rocznice" wg. autora tekstu ?
Sztaudynger nadal aktualny na każdą okazję.
Ciekawa postać. Nigdy wcześniej o niej nie słyszałam.
Ciekawe , które to są "bzdurne rocznice" wg. autora tekstu ?
Sztaudynger nadal aktualny na każdą okazję.